marketing

Konferencja: podsumowanie

Posted on

Poniżej kilka fotografii z panelu dyskusyjnego o blogach firmowych, który miałem przyjemność prowadzić podczas konferencji Power of Content Marketing. Mam nadzieję, że już za kilka dni będę mógł udostępnić nagranie wideo z panelu. A warto obejrzeć. Po pierwsze blogi firmowe Netia, E-prawnik i AXA Direct ujawniły swoje statystyki, a ponadto porozmawialiśmy trochę o „kuchni” pisania blogów przez firmy. Mam zatem nadzieję, że będzie to także początek wejścia w „erę wideo” na blogachfirmowych.com.

panel dyskusyjny - blogi firmowe
Panel dyskusyjny „7 lat blogowania firmowego w Polsce”. Uczestnicy, siedzą od lewej: Grzegorz Wanio, LL. M (blog.e-prawnik.pl), Karol Wieczorek (blog.netia.pl), Dominik Kaznowski (blogifirmowe.com), Tomasz Masajło (smartdriver.pl).
blogi firmowe - panel dyskusyjny
Grzegorz Wanio, LL. M. (blog.e-prawnik.pl)
blogi firmowe - panel dyskusyjny
Grzegorz Wanio, Karol Wieczorek.
Dominik Kaznowski, Tomasz Masajło.
Dominik Kaznowski, Tomasz Masajło.
Reklamy

Katalog zagranicznych blogów firmowych

Posted on Updated on

Katalog zagranicznych blogów firmowych (branże)

Obecnie w katalogu znajduje się 120 blogów zagranicznych. Katalog będzie stopniowo rozwijany i rozbudowywany (propozycje można też zgłaszać w komentarzach do tego wpisu). Rolą katalogu jest prezentowanie przykładów prowadzenia blogów firmowych i komunikacji z social media przez firmy. Podobny katalog został utworzony dla polskich blogów firmowych.

IT

  1. Amazon.com aws.typepad.com
  2. Adobe blogs.adobe.com
  3. Advanced Micro Devices blogs.amd.com
  4. Ask.com: Ask Jeeves Blog blog.ask.com
  5. Autodesk Blogs blogs.autodesk.com
  6. Avnet blogging.avnet.com/weblog/mandablog
  7. Best Buy remix.bestbuy.com/?page_id=11
  8. Bmc Software communities.bmc.com/communities/blogs?intcmp=foot_media_blogs
  9. Compuware application-performance-blog.com
  10. DataDirect Technologies blogs.datadirect.com
  11. Dell direct2dell.com
  12. Dell en.community.dell.com/dell-blogs/Direct2Dell/b/direct2dell/default.aspx
  13. EMC Corp emc.com/about/community/blogs.htm
  14. Emerson Electric modelingandcontrol.com
  15. Emerson Process Management emersonprocessxperts.com
  16. Flickr Blog blog.flickr.net/en
  17. Google googleblog.blogspot.com
  18. Hewlett-Packard Company h30507.www3.hp.com
  19. Hitachi Data Systems blogs.hds.com/hu
  20. IBM ibm.com/blogs/zz/en
  21. Intel Corporation blogs.intel.com
  22. LinkedIn blog.linkedin.com
  23. LG lgblog.co.uk
  24. LogLogic blog.loglogic.com
  25. Macaw Netherlands macaw.nl/Weblogs.aspx
  26. Micron Technology micronblogs.com
  27. Microsoft Corporation microsoft.com/communities/blogs/portalhome.mspx
  28. Mindjet blog.mindjet.com
  29. Nokia thenokiablog.comblogs.nokia.com
  30. Novell, Inc. novell.com/prblogs
  31. Oracle Corporation blogs.oracle.com
  32. Photocrati Photography Blog photocrati.com/blog
  33. Playstation blog.us.playstation.comblog.eu.playstation.com
  34. Salesforce.com crmsuccess.blogs.com
  35. SAP sdn.sap.com/irj/sdn/weblogs
  36. Samsung samsungblog.co.za
  37. Sony blog.discover.sonystyle.com
  38. Sunbelt Software sunbeltblog.blogspot.com
  39. Texas Instruments e2e.ti.com/blogs_/default.aspx
  40. The Ipswitch blogs.ipswitch.com
  41. Xerox Corporation blogs.xerox.com

FMCG

  1. Body Shop blog.thebodyshop-usa.com
  2. Clifbar clifbar.com/blog/
  3. Clorox Company clorox.com/blogs/dr-laundry
  4. Coca-Cola Conversations http://www.coca-colaconversations.com/
  5. Innocent innocentdrinks.typepad.com
  6. Johnson & Johnson jnjbtw.com
  7. Procter & Gamble childrensafedrinkingwater.typepad.com/pgsafewater

Media, wydawnictwa

  1. Blog Herald blogherald.com
  2. Capture the Conversation – Social Media Marketing Blog capturetheconversation.com
  3. DigitalTrends digitaltrends.com
  4. Discovery Blog corporate.discovery.com/blog/tag/discovery-channel
  5. Disney disneyparks.disney.go.com/blog
  6. DotCommerce Romania blog.dotcommerce.ro
  7. O’Reilly radar.oreilly.com
  8. PC World pcworld.com/blogs.html
  9. Viacom International moviesblog.mtv.com
  10. Vogue vogue.co.uk/blogs/the-vogue-blog
  11. Yahoo!’s Yodel Anecdotal yodel.yahoo.com

Consulting, badania, edukacja

  1. BBC’s Biotechnology Business Consultants bioconsultants.com/blog
  2. RSA Security rsasecurity.com/blog
  3. Cisco Tech Policy blogs.cisco.com/gov

Transport, podróże

  1. Baltic Travel Company baltictravelcompany.com/blog
  2. Boeing boeingblogs.com/randy/
  3. Delta Airlines blog.delta.com
  4. Southwest Airlines blogsouthwest.com
  5. Thomson.co.uk thomson.co.uk/blog/#.T4VyDdnDU3A
  6. UPS blog.ups.com

Reklama, marketing, PR

  1. Brains on fire brainsonfire.com/blog
  2. Fresh Glue freshglue.com
  3. Clicky Media clicky.co.uk/blog
  4. BzzAgent blog.bzzagent.com
  5. Forrester Research: Forrester’s Marketing Blog blogs.forrester.com/marketing
  6. Marqui’s World marqui.com/blog
  7. Nixon McInnes nixonmcinnes.co.uk/about-us/blog
  8. Network Solutions blog.networksolutions.com
  9. Ogilvy PR Blog blog.ogilvypr.com
  10. Pitney Bowes mikecritelli.com
  11. PushON blog blog.pushon.co.uk
  12. Spinx Web Professional Blog spinxwebdesign.com
  13. The Gilbane Report gilbane.com/blog
  14. THINKing- My Creative Team my-creativeteam.com/blog

 Sprzedaż, handel, retail

  1. Amway blogs.amway.com/opportunityzone
  2. Safeway community.safeway.com/t5/The-Safeway-Blog/bg-p/swy001
  3. TJX Companies, Inc. openhouse.homegoods.com
  4.  Whole Foods Market blog.wholefoodsmarket.com

HoReCa, gastronomia

  1. Marriott International, Inc blogs.marriott.com
  2. Park City Mountain Resort parkcitymountain.com/winter/blog
  3. Starbucks starbucks.com/blog
  4. Stone Creek Coffee Roasters stonecreekcoffee.com/Blog.aspx

Telekomy i pokrewne

  1. Comcast blog.comcast.com
  2. Verizon  verizon.com/socialmedia

Finanse

  1. Creative Capital Associates, Inc. ccassociates.com/blog
  2. Primerica Financial Services askprimerica.com
  3. Wells Fargo & Company blog.wellsfargo.com/guidedbyhistory

Zdrowie

  1. Davita davita.com/kidney-diet-tips
  2. Pfizer science.pfizer.com

E-commerce

  1. Discovery Channel Store discoverystore.typepad.com
  2. Ebay ebay ebayinkblog.com
  3. Home Goods openhouse.homegoods.com

Odzież, obuwie

  1. Foot Locker footlockerunlocked.com/blog
  2. Mulberry blog.mulberry.com
  3. Nike insidenikerunning.nike.com
  4. Oysho oysho.com/en/blog
  5. Patagonia thecleanestline.com
  6. Savile Row Tailor Thomas Mahon englishcut.com
  7. Stradivarius stradivas.com/en
  8. Tory Burch blog.toryburch.com

Motoryzacja

  1. Ford Motor Company thefordstory.com
  2. General Motors FastLane Blog fastlane.gmblogs.com
  3. Volvo thecarthatstopsitself.com

Energetyka

  1. General Electric grcblog.com

Inne

  1. Alcoa alcoa.typepad.com/recycling
  2. Butler Sheetmetal Ltd., Planters Direct (UK) butlersheetmetal.com/tinbasherblog
  3. Kodak 1000words 1000words.kodak.com/thousandwords
  4. Fiskars fiskateers.com/blog
  5. J&D Photography blog.jdphotography.co.za
  6. John Deere blog.machinefinder.com
  7. Manpower manpowerblogs.com
  8. Monster monsterworking.com
  9. Video Production Blog groovylikeamovie.com/blog

Burza, burza i po burzy… [recenzja]

Posted on Updated on

Kto? PR-owcy, przedsiębiorcy, marketingowcy, ludzie kreatywni, pasjonaci… O czym? O innowacjach, trendach, modelach biznesowych, strategiach, ciekawostkach… To tylko niektóre z wielu zakresów, w jakie chcą nas wtajemniczyć autorzy bloga brainstormers. Ponadto proponują pomoc w zakresie rozwoju biznesu i marki, przeprowadzenia prezentacji, szkoleń, a także oferują możliwość wypowiedzenia się w mediach. Istnieją od… i tu właśnie rodzi się pierwsze pytanie – od kiedy? Zasugerować się oczywiście można datą pierwszego wpisu (16.08.2009), jednak wskazywałoby to wówczas na datę pojawienia się „brainstormersów” w blogosferze, a sama firma? Otóż można to wydedukować po jednym z postów, który podpowiada, iż  „burza mózgów” toczy się już od ponad roku (dokładniej od listopada 2009). Jednak ‘istnienie’ w tym przypadku to kwestia względna. Ale o tym później.

brainstormers blog

BURZA MÓZGÓW?

Brainstormers – czyli Ci, od rozpętywania BURZY MÓZGÓW . Pierwsze skojarzenia, które przychodzą mi w związku z tym na myśl to na pewno: rozmowa, interakcja, BURZA pomysłów, inspiracja. Zapowiada się całkiem ciekawie. I w pewnym stopniu eksperci wywiązują się ze swych zadań. W pewnym, gdyż wydaje mi się, że wspomnianą „burzę mózgów” mają napędzać przede wszystkim komentarze odbiorców, których niestety jest niewiele, a czasem w ogóle. Średnia ilość komentarzy pod wpisami to 2-3, przy czym zazwyczaj wymiana poglądów toczy się głównie pomiędzy jednym użytkownikiem, a autorem bloga. Trudno powiedzieć, dlaczego czytelnicy wykazują się tak niską aktywnością we włączaniu się w dyskusje. Według mnie blogerzy poruszają bardzo ciekawe tematy, które aż się proszą o skomentowanie, niemal każdy post kończy się zapytaniem „Pogadamy? Co myślicie?” itp. Staje się to pewnego rodzaju „niepisaną prośbą” o interakcję, próbą włączenia w nią odbiorcy. To, jak odbiera, co myśli, jakie pomysły ma sam czytelnik w związku z poruszanymi na blogu kwestiami,  staje się bardzo istotne dla autorów. Brainstormers za same chęci i próbę zaktywizowania innych w blogowe dyskusje zyskuje ode mnie duży plus, niezależnie od tego, czy rzeczywiście ich cel zostaje spełniony.

Innowacje, INSPIRACJE, prowokacje

Tematyka bloga podzielona jest według trzech głównych wytycznych: inspiracji, prowokacji i  innowacji. Blogerzy sporo miejsca poświęcają innowacyjnym rozwiązaniom w poszczególnych produktach, wśród nich np. Fortuna i Tymbark bez cukru; piwo Łomża niepasteryzowane; The Cheese Board Collective Pizza – o pizzerii serwującej każdego dnia inny – ale tylko jeden rodzaj pizzy ze składnikami najwyższej jakości; DUŻO o marce Apple, o tym, że nigdy nie będziemy tak innowacyjni jak oni – wywołało to spory sprzeciw wśród czytelników, po czym pojawił się post „riposta”: „Możesz być innowacyjny jak Apple (5 sposobów)”. Najbardziej jednak przypadła mi do gustu najobszerniejsza – „inspiracyjna” kategoria tematyczna. Otóż po pierwsze: dobór zagadnień, ciekawe wątki, które w równie ciekawy sposób zostały przedstawione (np. viral „Will it blend”); po drugie: interesujące zestawienia tematów (np. „Matrix a biznes”), cenne wskazówki marketingowe, w końcu po trzecie: nie tylko tematyka ściśle informacyjna, ale według mnie również spełniająca funkcję motywującą – wiele artykułów nawołuje do działania, realizowania celów, osiągnięcia sukcesu, a także podkreśla wartość robienia w życiu tego, co nam sprawia przyjemność. To wszystko na konkretnych przykładach m.in takich jak: Gary Vaynerchuk, zenhabits i artykuły: „The Habit Change Cheatsheet: 29 Ways to Successfully Ingrain a Behaviour”, “Do interesting things” itd. Warto dodać, iż w którymkolwiek dziale post by się nie znalazł, dobór tematu i sposób jego przedstawienia jest atrakcyjny, co sprawia, że treść zostaje zapamiętana.

Brainstormers – forma, język i styl wypowiedzi

Styl wypowiedzi i język to jedne z najbardziej wyróżniających się cech brainstormers. Pierwsze, co zwróciło moją uwagę to: luźny, nieoficjalny, żartobliwy, dynamiczny, momentami jednak wulgarny język – i jak „cholerny” jeszcze jako tako mieści się w granicach akceptacji, to „zajebiście” tę granicę przekracza. Nieoficjalnie – owszem, nawet uznałabym to za zaletę, łatwiej i przyjemniej się czyta coś, co przemawia do nas w takiej konwencji. Wydaje mi się, że poniekąd zmniejsza to także dystans pomiędzy nadawcą a odbiorcą. Dzięki temu brainstormers zyskuje na atrakcyjności, staje się pewnego rodzaju „alternatywą” wśród innych blogów firmowych. Dość częstą formą stosowaną przez autorów są podziękowania swoim znajomym, którzy w jakiś sposób dali im inspiracje do napisania notki. Może to budzić różne reakcje – z jednej strony pokazuje przez to, że komunikacja wewnętrzna działa bez zarzutów, z drugiej jednak – chyba nie takiej komunikacji powinien służyć oficjalny blog firmowy – za to przede wszystkim komunikacji z otoczeniem. Mimo to, autorzy nadrabiają – jak już wcześniej wspomniałam – częstym odwoływaniem się do odbiorców, które ma zachęcać do interakcji.  Blogerzy wielokrotnie wykorzystują nazewnictwo, cytaty, czy odwołania w języku angielskim, co określa nam w pewnym stopniu profil odbiorcy. Czytelnik zabierając się za tą blogową „lekturę” – by stała się ona w pełni dla niego komunikatywna – powinien znać ten język. Często zresztą umieszczane są linki do pomocniczych materiałów (tekstów, plików z youtube’a itd.) zawierające treści angielskie.

Za mało, za mało, za mało…!

Warto tu najpierw wspomnieć, że brainstormers zajął 5. miejsce w konkursie „Firmowy Blog Roku 2009”. O tym wyróżnieniu autorzy bloga poinformowali w związku z półrocznym już swoim istnieniem, gdzie co ważne, podkreślali m.in. , że będą pisać regularniej niż dotychczas. Ale na obiecywaniu się skończyło… Kolejny post pojawił się 4 miesiące później i był jak dotąd ostatnim na blogu (08.2010). Szkoda, bo brainstormers ma naprawdę potencjał, a takie wyróżnienie powinien potraktować jako jeszcze większe wyzwanie, mobilizację do dalszej pracy. Kolejnym dość dużym niedociągnięciem jest brak jakichkolwiek informacji o autorach bloga (wizytówek, krótkich opisów itd.). Ważne, by czytelnik miał jednak świadomość z kim rozmawia, poza tym dzięki temu wzrasta  wiarygodność blogerów i pozwala na zbudowanie bliższych relacji z czytelnikiem. Autorzy próbowali także swoich sił na facebooku, gdzie fanów jest trzech, a tablica niestety pusta.

Technicznie

Jeśli chodzi o szatę graficzną bloga, to uważam, że jest bardzo przejrzysta, nawigacja po stronie nie sprawia trudności, a wielość hiperlinków uatrakcyjnia przekaz. Logo – proste, czytelne,  przypominające komiksowy „dymek” z dialogami, sugerujący interakcję i możliwość – jak to często powtarzają autorzy – „pogadania”.

I  co dalej?

Podsumowując, brainstormers to blog, pozwalający spojrzeć na innowacje, trendy, strategie z nieco innej, mniej oficjalnej i tym samym bliższej perspektywy. Ich atutem jest tematyka, przede wszystkim jest ciekawa, skłaniająca do refleksji i poszerza horyzonty. Blogerzy powinni to wziąć do siebie, wykorzystać i uaktywnić się na nowo, bo naprawdę warto.

Bardzo serdecznie zapraszam i polecam stronę http://ostaszewska.blogspot.com.

[Niniejsza recenzja jest częścią projektu „Blog jako narzędzie PR”. Recenzje i wywiady blogów mają służyć wymianie wiedzy i dyskusji na temat zastosowania blogów przez profesjonalistów PR w Polsce.]

Zapach sprzedaje [recenzja]

Posted on

Czy można zrobić biznes na zapachu? Jeśli tak to niewątpliwie trzeba umieć wodzić za nos. Czekolada, kawa, czy jaśmin – każdy z nas ma jakąś woń wywołującą pozytywne emocje. Skoro zapach może wpłynąć na decyzje konsumenckie to jest to ogromnie ciekawe narzędzie komunikacji marketingowej. Mimo iż marketing zapachowy jest tematem niedocenianym w Polsce, od 2006 roku istnieje blog poświęcony jego tematyce.

Blog marketingzapachowy.info to najdłużej działająca w Polsce strona internetowa poświęcona roli zapachu w procesie sprzedaży oraz w interakcjach międzyludzkich.

To miejsce, w którym znajdziemy najważniejsze informacje o ciekawych konferencjach, seminariach czy eventach z zapachem w tle. Jest tu spis firm zajmujących się marketingiem zapachowym oraz skromna baza publikacji prasowych i internetowych. Są tu newsy, artykuły i wywiady, wypowiedzi naukowców i osób z branży zajmujących się lub zainteresowanych aromamarketingiem. A wszystko to napisane profesjonalnym, dziennikarskim językiem. Blog jest bardzo czytelny i przejrzysty. Informacje są logicznie uporządkowane w zakładkach.

Osobiście najbardziej przypadł mi do gustu dział ciekawostek, w którym mogłam przeczytać na przykład o tym, że ulubionym zapachem Brytyjczyków jest zapach opiekanego chleba, że ktoś wymyślił pachnące worki na śmieci, a ryby lepiej biorą na zapachowe przynęty – trzeba jedynie wiedzieć czy dany gatunek ryb bardziej lubi szafran, wanilię czy czosnek.

Blog o zapachu powinien pachnieć i marketingzapachowy.info poniekąd to robi. Ozdobiony fotografią soczystych pomarańczy i zielonego jabłka oddziałuje na wyobraźnie tak, że każdy kto widzi ten obraz przypomina sobie zapach świeżych owoców.

zapachowy

Mimo tych wszystkich zalet blog pozostawia wiele do życzenia. Przeszkadza mi pustka w zakładce „zespół redakcyjny”. W poszczególnych newsach i artykułach znajdujemy informacje o sukcesach i sukcesikach autorów, sporadycznie pojawiają się również ich skromnie napisane sylwetki i zdjęcia, jednak niektórzy czytelnicy, tacy jak ja, cenią sobie personalizację przekazu i lubią wiedzieć coś na temat osób, które nadają do nich komunikat.

Brakuje mi również osobnego działu dostarczającego newsów o charakterze czysto naukowym. Na portalu znajduje się kilka bardzo cennych, naukowych artykułów i aż żal że jest ich tak mało. Wchodząc po raz pierwszy na stronę tego bloga, oczekiwałam większej ilości artykułów z dziedziny neuromarketingu, bo jeśli mówimy o tym, że zapach coś sprzedaje to wypadałoby wyjaśnić dlaczego człowiek tak reaguje na aromat? Dlaczego woń rozpylona w sklepie ma stymulować mój organizm do kupowania?

Największym problemem bloga jest mała interakcja z odbiorcami. Słowo „dyskusja” na tej stronie nie istnieje. Blog powinien być miejscem wymiany poglądów natomiast w ciągu 4 lat istnienia bloga na jego stronach pojawiło się dosłownie kilka komentarzy, w dodatku pozostawionych bez odpowiedzi redakcji.

Można się również skarżyć na regularność wpisów. Pojawiają się czasem raz na miesiąc, czasem raz na kilka miesięcy. Na pierwszej stronie bloga razi w oczy to, że między wpisem z życzeniami bożonarodzeniowymi a tym ze zdjęciem jaj wielkanocnych znajduje się zaledwie jedna notka. Marketing zapachowy jest tematem niszowym, jednak gdy prowadzi się blog czy portal wyspecjalizowany w jednym temacie, mimo wszystko powinno się kłaść nacisk na regularność wpisów. Brak wpisów to brak bloga, bo kiedy czytelnicy przez kilka miesięcy nie dostają świeżych informacji po prostu zapominają o istnieniu takiego źródła. Wówczas może nie pomóc nawet dobre pozycjonowanie strony.

Podsumowując, uważam że w blogu marketingzapachowy.info drzemie spory potencjał. Kiedy już jakaś informacja ląduje na stronie jest profesjonalna, dopracowana i interesująca. Jednak blog wymaga większego wkładu pracy, ponieważ wygląda trochę tak, jakby autorzy o nim zapomnieli.

[Niniejsza recenzja jest częścią projektu „Blog jako narzędzie PR”. Recenzje i wywiady blogów mają służyć wymianie wiedzy i dyskusji na temat zastosowania blogów przez profesjonalistów PR w Polsce.]

„O reklamie, marketingu i wielu innych sprawach bardzo nieoficjalnie”- Arboblog [wywiad]

Posted on

Wywiad z Panią Martą Dzikiewicz, PR&Marketing Manager grupyARBOinteractive, osobą odpowiedzialną za koordynację ARBObloga – „O reklamie, marketingu i wielu innych sprawach bardzo nieoficjalnie”.

Marta Dzikiewicz

Agata Sierzputowska: Dlaczego zdecydowaliście się założyć i prowadzić bloga firmowego?

Marta Dzikiewicz: ARBOblog powstał w 2007 roku, mam wrażenie, że akurat w momencie wybuchu w Polsce boomu na blogi firmowe. Bezpośrednim powodem jego uruchomienia był fakt, iż w naszej rozrastającej się firmie pracownicy coraz częściej rozsyłali między sobą zabawne zdjęcia i filmiki, czy polecali sobie ciekawe miejsca w Internecie. Blog powstał specjalnie z myślą o tych materiałach. Motto ARBObloga, które widnieje na stronie do dziś brzmi:  „To, czego nie wypada napisać na stronie lub jest za ciężkie,aby Cię przyspamować ”.

Jak można się domyśleć – naszym zamierzeniem byłakomunikacja lekka i przyjemna.

A.S: Co w ten sposób chcieliście zyskać? W jakim stopniu blog wpisuje się w strategię komunikacji firmy?

M.Dz.: W momencie swego powstania ARBOblog stanowił wsparcie oficjalnej komunikacji prowadzonej przez firmę za pośrednictwem strony internetowej. Publikowane na blogu materiały miały zabawny wydźwięk i nie zawsze oficjalny charakter. Często w ogóle nie dotyczyły zagadnień branżowych. ARBOblog stanowił również miejsce rozmów pracowników ARBO, którzy chętnie publikowali posty i wymieniali się komentarzami na każdy temat. Ta nieoficjalna komunikacja wewnątrz-firmowa ustąpiła wkrótce pogawędkom na Facebooku. Blog natomiast wzbogacono o kilka nowych narzędzi i z czasem stał się centrum informacji o ARBOinteractive – umieszczamy tu posty o wszystkim, co dzieje się w naszej grupie – zarówno o nowych produktach i kampaniach reklamowych, jakie realizujemy dla Klientów, jak i o wyjazdach integracyjnych, czy wydarzeniach branżowych, w których uczestniczymy.

Drugim filarem bloga są wypowiedzi eksperckie naszych menedżerów – przeważnie komentarze udzielane mediom i artykuły z raportów branżowych oraz materiały prezentowane przez ARBO na konferencjach i warsztatach. Publikacje te mają na celu przede wszystkim edukację branży i popularyzację zagadnień związanych z reklamą internetową.

A.S.: Czy pisanie bloga zmieniło w jakiś sposób podejście w firmie do komunikacji wewnętrznej i zewnętrznej, public relations? Jeśli tak lub nie, to dlaczego?

M.Dz: ARBOblog to doskonałe miejsce do prezentacji treści, na które nie ma miejsca w newsletterze lub na Facebooku. Każdy pracownik ma możliwość publikowania dowolnych postów. Ten fakt z pewnością wpływa na postrzeganie przez nich firmy jako całości.

W komunikacji zewnętrznej blog stanowi element oddechu od napompowanego tonu oficjalnej komunikacji. Staramy się pokazać firmę od wewnątrz, zaprezentować sprawy, którymi żyje ARBO, nie tylko ściśle biznesowe.

Blog poza informacją umożliwia zatem również nadanie pewnej osobowości i wpływa na pozytywne postrzeganie całej grupy ARBO.

A.S.: Jak ocenia Pani projekt blogowania w firmie? Proszę o jak najbardziej obiektywną ocenę Waszego bloga i całego procesu: z czym ma Pani najwięcej problemów, co stanowi wyzwanie, kto Pani pomaga oraz w jaki sposób?

M.Dz: ARBOblog jak na stronę powstałą niezwykle spontanicznie, to bardzo udany projekt, który zamierzamy nadal rozbudowywać. Obecnie autorami postów jest grupa kilku osób, które starają się na bieżąco opisywać życie firmy. Dział PR dba też o publikacje wypowiedzi eksperckich. Nie zakładamy ograniczenia bloga do tematyki firmowej, a mimo to w dużej części poświęcony jest on sprawom ściśle związanym z ARBO.

Uważam, że to bardzo fajne – ARBOblog to swoiste archiwum życia naszej firmy. Żałuję jednak, że większa liczba naszych pracowników nie bloguje, dzięki czemu blog stałby się jeszcze bardziej różnorodny i wyjątkowy.

A.S.: Faktem jest, że prowadzenie bloga jest bardzo dużym obciążeniem czasowym. Co jest największym motywatorem dla autorów do dokonywania wpisów na ARBOblogu?

M.Dz: Każdy blog to specyficzne narzędzie, które stawia w centrum uwagi zdanie i opinię jego autora, dlatego nie wyobrażam sobie, aby pisanie na blogu motywowane było czymkolwiek innym, niż chęcią podzielenia się z czytelnikami jakąś informacją. Niezwykle miło jest powiadomić czytelników o udanej konferencji, czy ciekawej inicjatywie, którą podejmujemy. Jeszcze bardziej miło – o nominacji naszego Prezesa do nagrody branżowej.

Firma jest coraz większa i podejmuje coraz więcej różnorodnych inicjatyw, o których warto informować.

Zależy nam także na wysokiej świadomości zagadnień dotyczących reklamy online wśród uczestników runku usług interaktywnych i wszystkich osób związanych z reklamą i mediami. Z tego powodu chętnie dzielimy się wiedzą, przykładami ciekawych kampanii, czy udostępniamy raporty branżowe.

A.S.: Czy przy rozpoczęciu blogowania w firmie w 2007 roku wzorowaliście się na istniejących już blogach firmowych – polskich lub zagranicznych? Jeśli tak, to czy jest coś co Was szczególnie urzekło i z tego względu przekonało do założenia własnego ARBObloga?

M.Dz.: Z pewnością inne blogi, wówczas przede wszystkim blogi zagraniczne stanowiły dla nas przykład lub inspirację. Zachęcam do zapoznania się z bloggrollem na ARBOblogu, w którym umieszczamy najciekawsze naszym zdaniem blogi branżowe. Są one tak różne, jak różni są ich twórcy. I to było chyba dla mnie najbardziej inspirujące w całym zjawisku blogowania i kształtującej się wówczas blogosferze – nacisk na subiektywizm informacji i indywidualizm formy ich prezentacji.

Pojawienie się blogów wpłynęło na niezwykłą aktywizację internautów, którzy otrzymali doskonałe narzędzie do wygłaszania własnych opinii i komentarzy na naprawdę każdy temat. Także szeroko pojmowana komunikacja firmowa, dzięki blogom korporacyjnym, zyskała zupełnie nowy wymiar.

A.S.: Z perspektywy czasu, jak ocenia Pani największą przeszkodę lub wyzwanie jakie przyszło pokonać przed lub w trakcie pisania bloga firmowego?

M.Dz.: Największym wyzwaniem było z pewnością samo uruchomienie ARBObloga, niejako z marszu, bez precyzowania zakresu jego tematyki i z założeniem, że każdy pracownik ma wolną rękę w blogowaniu. Wiązało się to z dużym ryzykiem zamknięcia strony z powodu braku publikacji. Pomysł jednak wypali i przyjął się w firmie doskonale.

A.S.: Największy błąd jaki popełniliście podczas pisania bloga lub w trakcie przygotowań do jego założenia?

M.Dz: Trudno mi odpowiedzieć na to pytanie.

A.S.: Największy sukces ARBObloga?

M.Dz.: Największym sukcesem jest z pewnością ubiegłoroczne wyróżnienie w konkursie na najlepsze blogi firmowe w Polsce, w którym ARBOblog został ogłoszony „najlepszym blogiem branży interaktywnej”.

A.S.: W jaki sposób otrzymanie w ubiegłym roku przez Was wyróżnienia dla najlepszego blogu branży interaktywnej wpłynęło na dalsze prowadzenie bloga? Spowodowało ewentualne decyzje o zmianach w jego prowadzeniu? Jeśli tak, to jakie?

M.Dz.: Nie wprowadziliśmy żadnych drastycznych zmian, jednak z pewnością wyróżnienie w konkursie stanowi dla nas jasny sygnał, że branża zauważa i docenia ARBObloga i z pewnością warto go rozwijać. Zaczęliśmy znacznie częściej publikować materiały merytoryczne i prezentacje branżowe, a zatem rozbudowaliśmy kontent.

A.S.: Blog to doskonałe narzędzie do prowadzenia relacji z klientem. Niestety w ciągu ponad 3 lat blogowania macie stosunkowo niewielki odzew czytelników w komentarzach. Z czego wg Pani to wynika? Jakie działania jesteście gotowi przedsięwziąć aby zmotywować i zaktywizować czytelników?

M.Dz.: ARBOblog rzeczywiście przybrał formę bardziej statyczną. Większość osób chcących skomentować nasze poczynania lub wyrazić swoje zdanie pod adresem ARBO najczęściej wykorzystuje do tego Facebooka. Skupienie aktywności czytelników w jednym miejscu ma swoje zalety. Dodatkowo na Facebooku wymiana zdań przebiega znacznie sprawniej, a mechanizmy społecznościowe przyczyniają się do szybkiej dystrybucji wpisów. Dlatego na profilu Facebookowym dzielimy się większością linków do wpisów z bloga i chętnie odpowiadamy na komentarze odnośnie nich pojawiające się właśnie na Facebooku.

A.S.: Na co kładziecie nacisk przy dokonywaniu wpisów na FB? Czy jest to kalka wpisów blogowych czy raczej uzupełnianie treści bloga lub nastawienie jedynie na zwięzłe, skondensowane informacje?

M.Dz.: Na Facebooku polecamy linki do większości wpisów z ARBObloga.

Nasi fani to osoby zainteresowane grupą ARBOinteractive, przede wszystkim pracownicy domów mediowych i agencji, dlatego większość postów z bloga z pewnością jest dla nich interesująca. Facebook poza prostym informowaniem umożliwia nam jednak komunikację zupełnie innego typu – wirtualne eventy, wykorzystanie mechanizmów społecznościowych, czy aplikacje.

A.S.: Najważniejsza rada jakiej można by udzielić firmom myślącym o założeniu bloga?

M.Dz.: Blogi firmowe to niezwykłe narzędzie, dlatego wszystkim firmom, które rozważają możliwość założenia własnego bloga radzę spróbować. Ze względu na profil działalności firmy autorzy bloga mogą wypowiadać się niejako w imieniu wybranej marki lub produktu, całej korporacji, albo we własnym.

Niezależnie od obranej konwencji należy zawsze publikować wyłącznie szczere i prawdziwe posty.

Odradzam kopiowanie pomysłów oraz ślepe powielanie rozwiązań, które sprawdziły się przy przeszłych projektach.

Warto też zastanowić się nad ciekawym połączeniem różnych kanałów komunikacji.

A.S.: W jaki sposób promujecie swojego bloga, zamierzacie to robić?

M.Dz.: Planujemy tradycyjne działania online.

A.S.: Czy od czasu pojawienia się w sieci ARBObloga zauważyliście znaczące różnice w charakterze działania Waszej firmy? Przełożyło się to na większe/mniejsze zainteresowanie firmą? Większą ilością zgłoszeń od klientów?

M.Dz.: Trudno zmierzyć bezpośrednie przełożenie ARBObloga na liczbę Klientów wszystkich brandów wchodzących w skład grupy ARBOinteractive. Otrzymuję jednak wiele informacji od różnych środowisk o przydatności materiałów publikowanych na blogu – mam tu na myśli dziennikarzy branżowych, naszych partnerów biznesowych czy też kandydatów do pracy w ARBO.

A.S.: Jakie są dalsze plany rozwoju ARBObloga?

M.Dz.: Z pewnością chcielibyśmy zrobić porządek w kategoryzacji postów. Mamy też kilka pomysłów na wzbogacenie treści bloga.

Wraz z ich wprowadzeniemchcielibyśmy ruszyć z kampanią promocyjną.

A.S.: Czy może Pani podać 5 najcenniejszych rad i 5 najcenniejszych ostrzeżeń jak prowadzić bloga (z Waszej perspektywy, co działa, a co nie)?

M.Dz.: Na blogach z pewnością sprawdzają się świeże i oryginalne pomysły. Aby przyciągnąć i zainteresować Czytelnika musimy prezentować wyraziste opinie i intrygujące, a nawet lekko prowokacyjne treści. Zdecydowanie też rekomenduję swobodny i nieoficjalny ton wypowiedzi, a także sporo humoru.

Blog to zarazem serwis internetowy, dlatego warto pamiętać również o sprawach związanych z usability strony oraz dostosowaniu treści pod wyszukiwarki.

Co odradzam? – przede wszystkim zniechęcanie się pod wpływem niepowodzenia, czy otrzymania negatywnej recenzji.

A.S.: Pani Marto dziękuję serdecznie za odpowiedzi i życzę samych sukcesów w przyszłości.

M.Dz.: Dziękuję za możliwość przedstawienia ARBObloga i jego historii.

[Niniejszy wywiad jest częścią projektu „Blog jako narzędzie PR”. Recenzje i wywiady blogów mają służyć wymianie wiedzy i dyskusji na temat zastosowania blogów przez profesjonalistów PR w Polsce.]

ARBOBLOG – „O reklamie, marketingu i wielu innych sprawach bardzo nieoficjalnie;)” [recenzja]

Posted on

Słowem wstępu do recenzji bloga www.arboblog.pl pozwolę sobie przytoczyć zwięźle najważniejsze informacje o firmie aby potencjalny czytelnik wiedział z jakim gigantem ma

do czynienia. Grupa ARBO bowiem, wcale nie należy do tzw. „małych płotek” na rynku polskich firm i przedsiębiorstw zajmujących się szeroko pojętymi działaniami reklamowymi i marketingowymi w Internecie i myślę, że warto zaznajomić się z tą marką.

ARBOmedia Polska działa na rynku reklamy. Firma obejmuje ARBOinteractive Polska – agencję kompleksowej obsługi kampanii reklamowych w Internecie oraz ARBOmedia OOH – agencję reklamy Ambient/ out of home.

ARBOnetwork to jedna z największych sieci reklamy internetowej w Polsce. Firma skupia blisko 600 serwisów o tematyce rozrywkowej, muzycznej, społecznościowej, motoryzacyjnej, kobiecej, turystycznej, IT i nie tylko.

Grupa ARBOinteractive stanowi część ARBOmedia AG, europejskiej firmy zajmującej się sprzedażą mediów oraz doradztwem i realizacją w zakresie reklamy i sponsoringu.

ARBOinteractive posiada oddziały w Czechach, Rumunii i Rosji. Na rynku europejskim współpracuje m.in. z serwisem Facebook – jako jego partner strategiczny w krajach Europy Środkowo – Wschodniej.

Polski oddział ARBOinteractive obejmuje poza siecią ARBOnetwork także:
BizOn media – sieć tematyczna, oferująca reklamę online skierowaną do grupy ‘biznes’
V2Media – pierwsza w Polsce sieć internetowej reklamy wideo
behavia -pierwsza w Polsce i jedna z pierwszych w Europie sieć reklamy behawioralnej
LogicSearch – agencja zaawansowanych kampanii SEM
SmartContext – system reklamy intekstowej
Facebook NOW – dział sprzedaży serwisu Facebook
adKing – agencja interaktywna
AdAhead – agencja niestandardowych mediów interaktywnych
Tribe Guru – agencja marketingu społecznościowego
ARBOinteractive CEE – dział kampanii międzynarodowych
NewMedia Labs – inkubator pomysłów internetowych

Zabierając się za wnikliwe studiowanie bloga grupy ARBO z początku miałam pewne obawy.

Spodziewałam się, że napotkam tam nadmierny formalizm tekstowy, treść najeżoną profesjonalizmami i naukowymi terminami, czego można się w zasadzie spodziewać ze strony większych korporacji i firm o tak rozbudowanej pozycji i kompleksowej strukturze.

Osobiście nie znoszę formalizmu wypowiedzi jako takiej, subiektywnie rzecz ujmując – uznaję ją za sztuczną i w dużej mierze nudną. Dlatego szczerze mówiąc miałam cichą nadzieję, że moje obawy okażą się nie uzasadnione, gdyż czekało mnie przeczytanie wpisów na blogu firmy z ponad 3 lat jego istnienia, począwszy od czerwca 2007 roku do chwili obecnej. I choć wiem, że istnieją pewne umowne normy wypowiedzi ala – „na korporację” to ciągle wydawało mi się, że taka forma komunikacji nie do końca do mnie przemówi a na pewno już nie porwie mnie w ryzy grona swoich zwolenników.

No, ale nic – pomyślałam. Sama wybrałam pisanie recenzji tego bloga, więc teraz nie ma odwrotu. Chciałam napisać o blogu, studiowanie treści którego, nie będzie tylko wypełnieniem ponurego obowiązku „pracy domowej”, ale przede wszystkim pozwoli mi się czegoś nauczyć. A wiedząc, o czym traktuje blog Arbo ( kampanie reklamowe, nowe media, promocja w Internecie, marketing itp.) postanowiłam zaryzykować i zgłosić się do recenzji właśnie wyżej wymienionego.

Tymczasem ku mojemu niebotycznemu zadowoleniu już pierwszy wpis na blogu, który dopiero rodził się do życia rozwiał wszelkie moje wątpliwości co do owego domniemanego formalizmu…:

„ (…) na naszym blogu będziemy publikować najciekawsze kampanie ambient/guerrilla marketing, najfajniejsze kreacje, najbardziej odjechane pomysły, które za sprawą klienta nie ujrzały światła dziennego oraz najprawdziwsze wydarzenia z życia ARBOmedia. Krótko mówiąc: NAJ!!

I jeszcze jedno – nikogo nie będziemy wywyższać.., cukrować.., i nikomu nie będziemy wchodzić w…;)”.

Do tego doszło także skonstatowanie o charakterze bloga :

„To, czego nie wypada napisać na stronie lub jest za ciężkie aby Cię przyspamować

oraz

” O reklamie, marketingu i wielu innych sprawach bardzo nieoficjalnie;)”

Po takim wstępie, delikatnie zdziwiona, lecz zadowolona z takiego luźnego „powitania”, uśmiechnęłam się do siebie i zapuściłam się w dalsze, głębokie penetrowanie zasobów arbobloga.

Zacznę od tego, co najbardziej się rzuca w oczy przy pierwszym styku z blogiem a mianowicie szata graficzna i jego wizerunek wizualny.

Sama pisałam pracę licencjacką z kreowania wizerunku medialnego przy wykorzystaniu m.in. środków wizualnych, więc proszę wybaczyć tę moją rozwlekłą wnikliwość i „zboczenie” w tym kierunku;)

Otóż przy tworzeniu wizerunku kolor odgrywa rolę zasadniczą, nadaje i określa charakter. Wiele osób nie dostrzega znaczenia koloru czy też problemu z odpowiednim jego dopasowaniem do określonego przedmiotu. Natomiast umiejętne wykorzystanie wiedzy na temat znaczenia i właściwości kolorów, pozwala na wyrażenie nawet poprzez jedną barwę tych cech wizerunku, z którymi firma pragnie się utożsamić. Kolor odgrywa przy każdym produkcie rolę znacznie większą, niż laik jest w stanie przypuszczać. Unifikacja współczesnego świata powoduje, że język skojarzeń kolorów wydaje się mieć charakter uniwersalny. Ekipa arbobloga wydaje się dobrze o tym wiedzieć, gdyż barwa przyjęta do głównej kompozycji na blogu raczej nie jest przypadkowa. Główna zakładka górna na blogu wraz z logo oraz wszystkie hasła główne na bocznej kolumnie wertykalnej dzielące bloga na skonkretyzowane działy są barwy pomarańczowej. Tymczasem każdy wymiar koloru warunkuje odmienne reakcje behawioralne….im bardziej nasycony jest kolor jakiegoś przedmiotu, tym większe wywołuje on wrażenie na odbiorcach. Np. kolor niebieski i zielony sprawiają wrażenie większego oddalenia aniżeli czerwony, pomarańczowy czy brązowy, które są bliższe.

Symboliczne i psychologiczne oddziaływanie koloru pomarańczowego to : przede wszystkim działanie pobudzające, innowacja, ciepło, radość, słońce, przepych, bogactwo, władza, rozmach, pompa;

(wg danych z tabeli o oddziaływaniu niektórych barw : Ze świata reklamy, pod red. A.S. Barczatka i A.Pitrusa, Kraków 1999)

Uważam, że wykorzystanie tej barwy świetnie i adekwatnie wpisuje się w charakter innowacyjnej, nowoczesnej, dynamicznej i nastawionej na kreatywność tożsamości struktur Grupy ARBOmedia. Dlatego też, za sam dobór koloru do szaty graficznej należy się im duży plus.

Badając dalszą spójność tożsamości firmy z wizerunkiem bloga – przechodzę do

kroju pisma.

Element kreowania wizerunku firmy, jakim jest typografia, również tworzy charakter tożsamości wizualnej firmy i nie można go zlekceważyć.

Typografia powinna wesprzeć przekaz tekstu, ułatwić jego percepcję.

I tak również dzieje się na blogu arbo.

Na blogu wykorzystano najbardziej klasyczny krój pisma, a czcionki jego typu charakteryzują się prostotą, są wymierzone w proporcjach, bez ozdobników, przerostów i uproszczeń. Zastosowany krój kojarzy się z elegancją, harmonią i zaufaniem.

Uważam, że najprostsze rozwiązanie wyboru czcionki oznacza w tym przypadku również rozwiązanie najlepsze. Nie zaburza całej kompozycji i nie rozdrażnia, a dzięki temu pozwala się skupić na treści czytanych wpisów. Mi wykorzystana typografia jak najbardziej odpowiada.

Przechodząc do układu treści na stronie należy zwrócić uwagę na symetryczny podział na trzy podstawowe kolumny.

Pierwsza kolumna to główna treść bloga, kolejno ułożone, cykliczne wpisy.

Kolumna druga, środkowa, zawiera w sobie ułatwiający się poruszanie po blogu ( za co duży plus ) podział na kategorie, tagi, odsyła do ulubionych stron internetowych, konkurencyjnych (!) blogów traktujących o kreacji i designie oraz reklamie i mediach, jakie warto prześledzić wg bloggerów arboblogu, oraz wykaz statystyk i badań. I tu również wielka pochwała za zamieszczanie ciekawych linków do blogów i wpisów konkurencji, którymi potencjalny czytelnik arbobloga może się zainteresować, jako, że traktują o podobnej tematyce.

Bo przecież chodzi o to, aby jak najwięcej się nauczyć i zaczerpnąć interesującej nas wiedzy na dany temat, a nie jedynie przyszpilić się do jednego bloga branżowego.

Uważam, że takie działanie wyzwala jeszcze większą lojalność ze strony czytelnika, który chętnie będzie zaglądał na stronę właśnie arbobloga, mając na uwadze również polecenie innych branżowych stron godnych uwagi przez osoby znające się na swoim fachu, niż na ślepo samemu wyszukiwać podobnych stron spośród tysiąca w przeglądarce Google. Ponownie – bardzo dobry zabieg.

W kolumnie drugiej pojawiły się również takie narzędzia jak: widget FaceBook’owy, w którym można śledzić bieżące wpisy na profilu ARBOinteractive oraz unowocześniony Blogroll, który zespół obiecał ciągle udoskonalać a także ramka z najnowszymi wpisami i komentarzami.

W prawym górnym rogu natomiast można znaleźć ponadto ikonę umożliwiającą dopisanie się do ich kanału RSS.

I wreszcie w trzeciej kolumnie znalazły się logotypy wszystkich brandów ARBO (jakie wymieniłam na początku wpisu w informacjach dot. firmy), a także zostało przeniesione do niej archiwum bloga od 2007 roku.

Całość kompozycji w trzech kolumnach jest spójna i bardzo przejrzysta. Kojarzy się z rzetelnością i dokładnością całej marki ARBO.

Co więcej, pod każdym postem są oczywiście tagi oraz, co ciekawe, odsyłacze do „podobnych postów”, co również wg mnie świetnie ułatwia poruszanie się po blogu i szybsze odnajdywanie interesujących nas tematów. Kolejny plus dla bloggerów.

Jedyne czego mi brakuje w precyzyjnie oddanych podgrupach i  kolumnach to brak uwzględnienia informacji o autorach bloga oraz, co równie ważne, podania kontaktu do koordynatora bloga lub autorów głównych. Blog nie jest prowadzony przez jedną osobę.

Co widać po dodawanych wpisach przez różne, cyklicznie przewijające się osoby. Naliczyłam około 8, z czego 3-4 są najbardziej zaangażowane i pisują najwięcej postów. Aczkolwiek, prócz tego, że na pewno są to ludzie związani z grupą ARBO, to nadal nie wiadomo kim są ( i dokąd zmierzają…;P) i jaką pełnią funkcję zawodową. Może świat się nie zawali bez tej informacji na blogu, ale uważam, że pojawienie się takiej dopełniałoby spójny charakter skondensowanej bazy informacji na blogu. I tym samym taki „ kącik kontaktu” i załączenie dwóch-trzech zdań opisu autorów prowadzących bloga albo chociażby głównego koordynatora – nie zaszkodziłoby. Żeby dostać kontakt do osoby odpowiedzialnej za prowadzenie Arbobloga musiałam kontaktować się z główną siedzibą firmy i wysyłać maila z zapytaniem do kilku osób, do których kontakt był akurat podany. Na odpowiedź nie czekałam długo, dostałam ją na drugi dzień, aczkolwiek uważam, że nie powinnam w ogóle mieć takiego problemu i nie każdej osobie mającej interes do autora bloga będzie się chciało fatygować i szukać adresu po stronach głównych firmy. Dlatego powtórzę, że uwzględnienie kontaktu na Arboblogu jest z mojej strony jak najbardziej wskazane.

arboblog

A teraz przejdę do formy prowadzenia bloga i języka, jakim jest pisany blog.

Autorzy konsekwentnie od początku realizują założoną koncepcję charakteru bloga, o której wspominałam na początku czyli : „O reklamie, marketingu i wielu innych sprawach bardzo nieoficjalnie”.

Uważam, że dobrze, iż na początku zamieszczono informację o stylu nieoficjalnym, gdyż niektóre wpisy są wręcz zanadto luzackie i nie wnoszą w zasadzie żadnej godnej uwagi czytelnika z zewnątrz informacji, która wzbogaciłaby jej/jego wiedzę specjalizacyjną.

I mogłyby odepchnąć potencjalnego czytelnika. Ale chodzi tu głównie o wpisy, będące bardziej formą luźnej konwersacji lub zwracania się we wpisie do kolegów z pracy lub składania życzeń na łamach bloga znajomym z grupy ARBO, prezesowi, zamieszczaniu anegdot lub psikusów, jakie sobie nawzajem robią w pracy, gratulowaniu awansów lub wyróżnień i nagród zdobytych przez ludzi z ARBO itd.

I z jednej strony te wpisy faktycznie nie wnoszą nic do poszerzenia mojej wiedzy na tematy, jakich szukam na blogu Arbo, lecz z drugiej strony rozumiem, że jest to świetna forma PR wewnętrznego i na pewno służy podtrzymywaniu kontaktów w grupie zawodowej pracowników ARBO, a tym samym ich lepszej organizacji, aktywizacji i zaangażowaniu w pracę. Poza tym dochodzi owa uwzględniona informacja, że blog jest nie tylko o reklamie i marketingu (choć o tym przede wszystkim), ale również – cytat -„o wielu innych sprawach (…)”, więc w zasadzie nie ma się co czepiać. Swoją drogą sporadyczne wpisy o wspólnych wyjazdach na konferencje, czy organizowanych imprezach integracyjnych – cykliczne Arbogrille, imprezy przebierańców, czy nawet Kiczparty itp. stwarzają świetny obraz grupy ARBOmedia jako z jednej strony pracodawcy, firmy, kojarzącej się z czymś formalnym, a z drugiej umiejętności rozdziału i pogodzenia czasu pracy i czasu zabawy oraz integracji, co nadaje bardzo ludzką i przyjazną „twarz” całemu koncernowi Aż chce się pracować w podobnej atmosferze i w równie zgranej ekipie ludzi, dbających o wspólną integrację i podtrzymujących kontakty osobiste lub wirtualne chociażby poprzez prowadzonego wspólnego bloga.

Zatem koniec końców połączenie zabiegu przeplatania wpisów stricte edukacyjnych o mediach, reklamie, kampaniach itd., z jakich czerpie korzyści czytelnik/klient z zewnątrz a także wewnętrzni pracownicy, z postami mającymi na celu już tylko rozwój dobrego PR wewnętrznego w firmie, nie jest wcale złym pomysłem.

Uważam również, że w ogóle wprowadzenie tego typu narzędzia PR (blog) jako komunikacji w firmie i poza nią, genialnie wpisuje się w całą strategię firmy zajmującej się przecież w głównej mierze Internetem, kreacją reklamy w sieci, marketingiem w Internecie, mediami społecznościowymi itd. A tym samym świadczy o jej spójności.

Poza tym należałoby wspomnieć o jednoczesnym prowadzeniu aktywnego bloga na Facebooku, którego grupa ARBO jest głównym partnerem strategicznym i zajmuje się kreacją i sprzedażą reklam na Fb w Polsce.

Połączenie dwóch narzędzi komunikacji w sieci – bloga i profilu na Fb działa definitywnie na korzyść firmy i urzetelnia jej wizerunek.

Jeżeli chodzi o pejoratywny wydźwięk, na jaki warto zwrócić uwagę to relatywnie mały odzew ze strony czytelników na prowadzonym Arboblogu i niewielki stopień, jeżeli w ogóle jakikolwiek, odzewu w komentarzach.

Warto byłoby przedsięwziąć działania w ramach zaktywizowania czytelników i wciągnięcia ich do dyskusji, żeby blog nie wydawał się w efekcie nazbyt bezosobowy.

Z drugiej strony mamy jednak znacznie większy odsetek komentarzy i większej „żywotności” ze strony czytelników w stosunku do postów Arbo na Facebooku,  który staje się łatwiejszym medium o szybszej możliwości odzewu i reakcji na wrzucanego posta z blogu Arbo przez każdego czytelnika, który dodał się do profilu Arbointeractive Polska na Fb w ikonce „lubię”.

Nie możemy zatem wymagać żeby czytelnik wrzucał ten sam komentarz  i na blogu i pod wpisem na Fb, tracąc tym samym swój cenny czas.

Zatem uznaję, że rozwiązaniem na niewielki odzew w komentarzach na Arboblogu jest jednoczesne prowadzenie profilu grupy na Fb ( choć dopiero od 2009 ), co aktywizuje znacznie większą część osób śledzących nowe wpisy.

Kolejnym punktem mojej recenzji działającym na plus dla bloggerów są wpisy świadczące o zaangażowaniu marki ARBO w sprawy społeczne i zaznaczenie, acz w sposób wcale nie ostentacyjny, swojego zaangażowania w Społeczną Odpowiedzialność Biznesu.

Przykładem mogą być wpisy popierające wspieranie akcji Amnesty International i przypominanie tutaj o skuteczności pisania listów w celu uwolnienia więźniów sumienia, z perswazyjnym „Pisz!” -> pochwalam

Podobnym przykładem jest zamieszczanie zdjęć z organizowanych akcji charytatywnych przez Grupę ARBOmedia, jak odwiedzanie domów dziecka przez pracowników firmy w przebraniu mikołajów z prezentami w czasie świątecznym, czy „miękkie” nakłanianie na oddawanie 1% podatku na chore dzieci.

Ponownie – bardzo dobry ruch PR-owy ze strony bloggerów. Niby są to krótkie, zwięzłe, niewinne wpisy, ale otwierają oczy czytelnikowi lub lepiej – potencjalnym klientom firmy na to, iż grupa Arbo jest przyjazna wobec warstw społecznych mniej uprzywilejowanych i angażuje się w pomoc dla potrzebujących.

Kolejnym punktem, który z początku mnie raził i uważałam, że będzie stanowił przeszkodę w czytaniu bloga jest wspomniana juz wcześniej mnoga liczba bloggerów (wielość autorów), dokonujących wpisy. Jednak w zasadzie to, co wydawało się być przeszkodą okazało się zaletą, gdyż autorzy mniej więcej zachowują podobny styl pisania, z kilkoma wyjątkami nad wyraz „jajcarskich” wpisów ( nie do końca potrzebnych ), więc nie ma aż tak dużej niespójności we wpisach i charakterze prowadzonego bloga. A do tego każda z osób pisze o czymś, o czym posiada lepszy zasób wiedzy w danej tematyce w branży, ponieważ akurat w tym się specjalizuje, niż jakby miała to robić jedna i ta sama osoba tylko i wyłącznie dla zachowania czystej koncepcji „jednego bloggera”.

Poza tym wiem, że nad wpisami czuwa jeden główny koordynator wyznaczony do opieki nad blogiem, Pani Marta Dzikiewicz, PR & Market Research Manager w ARBOmedia Polska, do której dostałam kontakt, jako do głównej osoby odpowiedzialnej za Arbobloga. Zatem takie rozwiązanie z ogarnianiem ewentualnego chaosu na blogu poprzez powołanie jednej osoby trzymającej nad wszystkim pieczę jest jak najbardziej na miejscu w ramach prowadzenia bloga „mnogiego” i tym samym w pełni mnie satysfakcjonuje.

Kolejnym ciekawym zabiegiem scalającym treść bloga w całość jest zamieszczanie tzw. podsumowań kwartałów i tego co się działo najważniejszego w minionych miesiącach, z wyróżnianiem kompleksowych wywiadów środowiskowych.

Teksty zawarte na blogu nie są za długie i sprawnie się je czyta. Mamy również sporo odesłań do linków wideo i dużo zamieszczanych zdjęć ( szczególnie z tych imprez integracyjnych godnych pozazdroszczenia ). Uważam, że taka forma kompozycyjna jest bardzo pożądana i wnosi świeży powiew innowacyjności na bloga, który właśnie o innowacjach między innymi ma traktować. Do tego autorzy potrafią utrzymywać w miarę cykliczne wpisy, zwykle kilkanaście postów w miesiąca. Zdarzały się miesiące o mniejszej częstotliwości zamieszczanych informacji, zaledwie kilku wpisach w miesiącu, ale nie powoduje to rażącego ubytku na zdrowiu bloga jako całości.

Dla mnie osobiście najważniejszym punktem ze względu na zamieszczaną treść postów są powiadomienia o konferencjach, warsztatach, szkoleniach z ramienia Arbomedia czy spotkaniach, w których uczestniczą przedstawiciele grupy. Przykładem nawiązującym również do CSI ( ww.) jest np. angażowanie się Arbomedia w szkolenia we współpracy z AIESEC dla studentów SGH z zakresu reklamy ambient, outdoru, niestandardowych form promocji, guerilla marketingu itp. Co pozytywnie świadczy o wychodzeniu na przeciw potrzebom zdobywania praktycznej wiedzy przez młodych, głodnych wiedzy studentów i umożliwianie im uczenia się od doświadczonych najlepszych. Mnie, jako studentce ( jeszcze przez chwilę ) podobne akcje bardzo się podobają.

Dodatkowo na blogu można natrafić na nieliczne co prawda, ale zawsze, konkursy organizowane przez grupę Arbo jak np. Konkurs dla młodych talentów na najlepszą pracę magisterską z tematyki marketingu internetowego. Taka forma wychodzenia do czytelnika i nawiązywania interakcji poprzez aktywizację szczególnie ludzi młodych, studentów również rozbrzmiewa pozytywnymi skutkami.

Co więcej bardzo istotne jest dla mnie, z punktu widzenia czytelnika Arboblogu, udostępnianie prezentacji z warsztatów i konferencji i dodawanie ich na Slideshare z konta Arbomediów, skąd z łatwością każdy zainteresowany może je sobie ściągnąć. Prezentacje przygotowane są bardzo profesjonalnie i służą bogatą wiedzą na temat reklamy w Internecie, Brandmarketingu/Brand Advertisingu, prowadzenia kampanii, efektownego marketingu, ambientu, virali, guerilla itp. Zatem jak ktoś nie mógł być na ogólnopolskiej konferencji czy zamkniętych warsztatach, to i tak Grupa Arbo udostępni materiały warsztatowe i do tego uraczy nas relacją z takiej konferencji czy warsztatu. Jak dla mnie bomba;)

Szczególny nacisk we wpisach w roku 2010 Arboblogerzy położyli na Facebook – jako okrzyknięte medium roku 2010, które najbardziej zmieniło rzeczywistość i ustanowiło na polskim rynku nowe trendy i standardy jakości. Świadczy to oczywiście bardzo dobrze o grupie i jej nadążaniu za zmieniającymi się trendami w mediach i tzw. „ byciu na czasie”

oraz płynnym reagowaniu na potrzeby rynku i potrzeby nowych tematów szkoleń.

Na szczególną uwagę zasługuje seria warsztatów przygotowywanych w ostatnich miesiącach przez Arbomedia pod tytułem Facebook NOW. Są to warsztaty skupione na temacie wykorzystania mediów społecznościowych w różnych branżach – np. motoryzacyjnej, skąd również udostępniane są prezentacje. Do tego na blogu pojawia się coraz więcej wywiadów o social media („ Jak zaistnieć w SM?”) , załączników do artykułów z magazynów branżowych,

czy case study z konferencji i szkoleń. Choć tu bym zachęcała bloggerów z Arbo do prezentowania zdecydowanie więcej przykładów case studies, bo tych ciągle mało.

I tak, zawsze jak wynajdę małą cząstkę , do której się mogę ewentualnie przyczepić, to zaraz w ramach równowagi znajduję kolejny pozytyw, który natychmiastowo niweluje ten ujemny niuans. A mianowicie, uważam, że warto pochwalić również Arbobloga za wykorzystanie kolejnej formy narzędzia PR w komunikacji miedzy firmą a czytelnikami i potencjalnymi klientami – czym jest powiadomienie na blogu o uruchomieniu przez grupę ARBOinteractive ARBOnewslettera. Jego zadaniem jest prezentowanie wiadomości dotyczących wszystkich obszarów działalności grupy, jak reklama display, reklama behawioralna, SEM, wideo online, intekst, czy kreacja internetowa.

„Odświeżony ARBOnewsletter adresowany jest zarówno do klientów grupy, jak i wszystkich zainteresowanych nowościami i trendami w reklamie internetowej. Poza doniesieniami z ARBOinteractive  udostępnia podstawowe statystyki internetowe, raporty i analizy.”

Po raz kolejny uważam to za bardzo udany krok na drodze dialogu ze środowiskiem zewnętrznym przez grupę Arbointeractive.

Podsumowując z kolei charakter wpisów na blogu w ciągu tych ponad 3 lat to da się zauważyć, że rok 2007 na blogu to jeszcze raczkowanie i poszukiwanie pomysłu i koncepcji na siebie. Rok 2008 to juz wyraźna poprawa i zamieszczanie ciekawszych linków do niekonwencjonalnych sposobów promocji i kampanii reklamowych itp. Natomiast wnikliwsze wpisy, wiwisekcje i śledzenie kampanii reklamowych w Polsce i za granicą ruszyły w zasadzie pełną parą w roku 2009. W tymże także roku, Arboblog otrzymał wyróżnienie specjalne dla najlepszego blogu roku w kategorii interaktywnej, przyznane w uzasadnieniu za „pasję, zaangażowanie i wytrwałość autorów bloga”. Nie można nie zauważyć, że owo wyróżnienie stało się w dużej mierze motywatorem do kontynuowania bloga, urozmaicania go i udoskonalania, co widać wyraźnie we wpisach poczynionych w roku 2010.

Metamorfoza Arbobloga na przestrzeni tych ponad 3 lat jest naprawdę niebywała, i można mieć tylko nadzieję, że co roku tę swoją niebywałość Arboblogerzy będą udowadniać w sieci na nowo.

Generalnie uważam, że mimo małych potknięć i kilku minusów, jakie znalazłam w prowadzeniu bloga, całość Arbobloga broni się z punktu widzenia PR-u i podejścia wizerunkowego w stosunku do całej Grupy Arbo, z którą nie tylko się uzupełnia, lecz przede wszystkim zachowuje spójną tożsamość.

[Niniejsza recenzja jest częścią projektu „Blog jako narzędzie PR”. Recenzje i wywiady blogów mają służyć wymianie wiedzy i dyskusji na temat zastosowania blogów przez profesjonalistów PR w Polsce.]

Książka w pdf, w tym trochę o blogach firmowych

Posted on

W sobotę wrzuciłem do sieci swoją książkę o marketingu „Nowy marketing”, każdy może ją sobie podbrać w pdf. Z tematem tego bloga związany jest rozdział 9 – „Public realtions w internecie”. Cześć z myśli, które zawarłem w tym rozdziale powstała właśnie dzięki pisaniu tego bloga.

Nowy marketing
Nowy marketing

Książkę można pobrać tutaj.