Miesiąc: Listopad 2007

Czy prawda jest problemem?

Posted on

Skąd problemy z popularyzacją blogów firmowych w Polsce? Być może jest to bardziej związane z kulturą pracy niż z umiejętnością wyrażania się? W naszym kraju ciężko znaleźć firmy, w których pracownicy są zaangażowani i związani z firmą.

Być może tej sytuacji winna jest polska mentalność? W końcu na blogach czy na forach ludzie, w tym klienci piszą, co tak naprawdę myślą. Być może nie wszyscy są gotowi aby poznać tą prawdę? Może łatwiej i przyjemniej jest żyć z myślą „jacy jesteśmy świetni”.

„Zasady” kontra „reguły”, a może jedno i drugie?

Posted on

Pisałem wcześniej o kodeksie blogowania w firmie. Tak naprawdę był to kodeks połączony z „regułami”. Jaka jest różnica? Z założenia „kodeks” lub też „zasady” są dokumentem określającym jakieś określone warunki na jakich pracownik może blogować lub też godzi się przestrzegać. Natomiast „reguły” są raczej wskazówkami dla mniej doświadczonych pracowników, odpowiadającymi swoich charakterem raczej „dobrym praktykom” czy też netykiecie. Jednym słowem nie ma”obowiązku” ich przestrzegania.

W kwestii stosowania „kodeksów” lub „reguł” firmy stosują różne polityki. Nie ma w tym zakresie ustalonej praktyki – czy stosować tylko kodeksy czy kodeksy połączone z „regułami”. Chyba najrzadziej stosowanym rozwiązaniem jest publikowanie samych reguł.

Jednak cały czas trzeba mieć na uwadze, że zaledwie 30 proc. blogujących amerykańskich firm ma w ogóle jakikolwiek dokument opisujący czy regulujący ten proces. W Polsce ten wskaźnik jest zapewne o wiele niższy.

Publikowany wcześniej „Kodeks blogowania” jest tak naprawę połączeniem tych dwóch rodzajów dokumentów. Czy ktoś z czytelników tego bloga ma taki dokument w swojej firmie?

Jak zacząć pisać bloga firmowego?

Posted on

To dosyć częste pytanie. Odpowiedź zależy od wielu rzeczy, np. od charakteru czy zainteresowań autora. Można jednak wskazać kilka tropów, które być może pomogą.

  • Zacznij od czegoś co Cię interesuje. Nie zawsze musi to być temat ściśle związany z firmą. Jeśli pracujesz w firmie motoryzacyjnej, możesz zacząć pisać np. o starych samochodach, rajdach czy innym temacie jaki Cię interesuje. Tak naprawdę najważniejsze abyś zaczął pisać i przekonał(a) się, że potrafisz.
  • Zacznij od krótkich wpisów. Blog nie musi być wcale rozbudowany. Możesz zacząć po prostu od pisania codziennie rano, co masz do zrobienia. Wystarczy kilka zdań. W ten sposób można sobie wyrobić regularność pisania. Pisanie wpisu na blog, to jak napisanie e-maila – i tak do tego należy podchodzić.
  • Relacjonuj inne blogi lub serwisy. W każdej branży można znaleźć kilka lub nawet więcej ciekawych blogów i serwisów. Jeśli nie masz pomysłu – możesz codziennie robić przegląd najważniejszych informacji podanych na tych stronach. Sam przegląd będzie miał już wartość. Możesz dopisać jedno czy dwa zdania twojej oceny – np. dlaczego uważasz, że akurat ta, a nie inna informacja jest według ciebie najważniejsza tego dnia.
  • Rób notatki. Nie zawsze kiedy coś przychodzi nam do głowy mamy czas lub możliwość zrobienia wpisu. Ale zanotowana myśl, pozwoli nam w wolnej chwili ją odtworzyć i zamienić na wpis.
  • Wykorzystaj przerwę na kawę. Aby się zmobilizować możesz raz dziennie, podczas przerwy robić wpisy. Regularność pomaga. Ponadto skojarzenie blogowania z jakąś regularną czynnością sprawia, że trudniej jest „zapomnieć” o wpisach.

Może powyższe pomysły na rozpoczęcie blogowania kogoś zainspirują. Na pewno można wymienić ich o wiele więcej (co może jeszcze zrobię), ale warto od czegoś zacząć.

Czym różni się strona korporacyjna od bloga firmowego?

Posted on

Czy każda firma musi posiadać stronę korporacyjną? Małe podmioty, równie dobrze mogą poradzić sobie wyłącznie z blogiem firmowym. Blog może być także wykorzystywany przez większe organizacje do wybranych projektów. Poniżej porównanie możliwości stron i blogów firmowych.

Być może przyda się, do rozważań nad tym, czy tworzyć kolejną sekcję w ramach strony korporacyjnej czy może wydzielić ją do bloga? Może być to dobra forma testowania blogów w firmie.

Strona korporacyjna

Blog firmowy

Pisana oficjalnym korporacyjnym językiem. Co sprawia, że treści zawarte w serwisie mają bezduszny, techniczny charakter. Często związane jest to z koniecznością przestrzegania określonych wymogów prawnych (np. stosowania terminów z ustaw, etc.). Strona firmowa jest bardziej zbliżona językowo do oficjalnej broszury firmowej.

Zalety: Możliwość precyzyjnego wyrażenia zagadnień z prawnego punktu widzenia.

Wady: Treści są mało czytelne dla niezorientowanych w temacie osób.

Napisany łatwym, przystępnym językiem. Pozwala to na lepsze zrozumienie intencji autora i jest bardziej naturalne dla czytelnika. Dzięki temu buduje się więź pomiędzy użytkownikiem a autorem, a firma zyskuje „ludzkie oblicze”. Blog jest zbliżony bardziej do języka potocznego, rozmowy niż tekstu pisanego.

Zalety: Zrozumiała komunikacja budująca zrozumienie i zaufanie.

Wady: Zbyt swobody język może zostać odebrany jako brak kompetencji lub profesjonalizmu.

Serwis korporacyjny jest złożony. Duży serwis korporacyjny jest zbudowany w oparciu o bazy danych, wykorzystuje zazwyczaj różne aplikacje i wymaga wsparcia ze strony działu IT lub zewnętrznego wykonawcy. Wymaga także uzgadniania jego struktury, treści i pozostałej zawartości z innymi działami w firmie.

Zalety: Strona firmowa jest rozwiązaniem autorskim „szytym na miarę”. Nie bez znaczenia jest także kwestia bezpieczeństwa dostępu i danych.

Wady: Strona korporacyjna jest droga w utrzymaniu – angażuje zasoby ludzkie i finansowa. Każda nawet mała zmiana jest realizowana dużo dłużej niż na blogu.

Publikacja bloga jest łatwa. Nie wymaga żadnych technicznych umiejętności od redaktora. Odbywa się za pomocą prostego mechanizmu. Blog nie wymaga także rozbudowanych zasobów informatycznych – serwerów, wsparcia informatyków, baz danych. Wiele funkcji bloga można zrealizować dzięki darmowym widget’om.

Zalety: Blog nie wymaga szkoleń i innych umiejętności niż zapał i umiejętność komunikowania się z innymi ludźmi. Jest dostępny dla wszystkich pracowników firmy.

Wady: Nie wszystkie zaawansowane funkcje jakie realizuje witryna firmowa można wdrożyć na blogu.

Struktura zorientowana na podziale merytorycznym. Serwisy korporacyjne zwykle są złożone, co czasami sprawia problem z rozwiązaniem systemu nawigacji. Ponadto trudni jest się zorientować, które strony w serwisie zostały ostatnio utworzone. Aby sprawnie korzystać z serwisu formowego trzeb znać jego strukturę.

Zalety: Rozwiązanie korzystne dla rozbudowanych treściowo serwisów.

Wady: Trudno zorientować się w tym co zostało ostatnio dodane na stronie.

Struktura zorientowana na najnowsze informacje. Na blogu wszystkie najnowsze informacje pojawiają się na początku strony. Struktura bloga jest prosta i zawsze szybko i w łaty sposób pozwala zorientować się co zostało dodane lub zmienione ostatnio na stronie.

Zalety: Blog powale na bieżąco śledzić wydarzenia i zamieszczane informacje. Jest łatwy w korzystaniu.

Wady: Blog powinien być skoncentrowany na jednym temacie. Nie sprzyja to tworzeniu rozbudowanych stron.

Rzadko aktualizowana. W porównaniu do bloga strona firmowa jest aktualizowana znacznie rzadziej. Charakter serwisu korporacyjnego nie wymaga, np. codziennej aktualizacji opisów produktów.

Zalety: Mniejsza niż na blogu regularność tworzenia nowych treści. Możliwość kumulowania zmian, większa efektywność czasowa.

Wady: Szeroki zakres tematyczny oraz relatywnie rzadka aktualizacja nie premiuje stron korporacyjnych w wyszukiwarkach.

Często aktualizowany. Blog jest aktualizowany kilka razy w tygodniu. Wynika to z jego charakteru oraz łatwości w znajdowaniu tematów do pisania. Częstej aktualizacji sprzyja także forma czy długość wpisów.

Zalety: Dzięki częstej aktualizacji i skoncentrowaniu się na jednym, wąskim temacie blogi uzyskują wyższe pozycje w wynikach wyszukiwania.

Wady: Konieczność częstej aktualizacji, „przywiązanie do bloga”.

Droższe rozwiązanie. W stworzenie serwisu korporacyjnego trzeba niejednokrotnie zainwestować spore środki finansowe. Strona firmowa wymaga także opieki serwisowej i aktualizacyjnej, co także kosztuje.

Zalety: Rozwiązanie „uszyte na miarę”. Pełna kontrola nad kształtem i funkcjami serwisu.

Wady: Wysokie koszty, większe ryzyko nieudanego projektu.

Tańsze rozwiązanie. Blogi z założenia są bezpłatne. Ewentualne koszty jakie można ponieść to np. zlecenie projektu graficznego. Utrzymanie bloga nic nie kosztuje.

Zalety: Elastyczne i tanie rozwiązanie. Niski koszt „eksperymentowania”.

Wady: Konieczność poruszania się w ramach funkcjonalności platformy blogowej.

Ghost blog – dlaczego nie warto?

Posted on Updated on

Ghost blogging to pojęcie ściśle związane z blogami firmowymi, choć nie wyłącznie. W tym kontekście oznacza prowadzenie bloga firmowego przez osobę (na zlecenie) lub wynajęta firmę (np. PR).

Często zdarza się, że firmy wynajmują niezależnych blogerów lub firmy do pisania blogów, jednak dopóki jest to wyraźnie powiedziane, nie można tego uważać za ghost-blogging.

Pokusa zawsze jednak pozostaje. Często dotyczy to bloga prowadzonego rzekomo przez CEO, prezesa czy inną zarządzająca osobę. Schemat zazwyczaj jest następujący – pod wpływem chwili nasz CEO zaczyna prowadzić blog, ale po jakimś czasie traci wenę lub przestaje go pisać z braku czasu. Jednak, aby nie ogłaszać „porażki” blogowania i „ratować twarz”- jego pisanie zleca się osobie od PR w firmie lub komuś innemu.

Tak czy inaczej, wcześniej czy później takie zabiegi są demaskowane przez czytelników.

Kryzysy związane z weną czy chęcią do blogowania zdarzają się i jest to naturalne. Jednak w takiej sytuacji najlepiej „zawiesić” bloga i otwarcie o tym napisać. Ryzyko związane z odkryciem przez czytelników tego, że tak naprawdę blog jest pisany przez kogoś innego oznacza obnażenie firmy jako po prostu nieuczciwej.

Zatem raczej nie warto, biorąc pod uwagę ryzyko. Dużo lepiej napisać: „Witajcie. Chwilowo wstrzymujemy pisanie bloga, ponieważ musimy przemyśleć kilka spraw związanych z jego prowadzeniem. Dziękujemy wszystkim czytelnikom. Nie żegnamy się, bo mamy nadzieję wrócić do pisania. Zrobimy to tak szybko, jak nam się uda.”

Taka postawa nie oznacza klęski, tylko pewną refleksję jakiej należy dokonać. Blogi piszą ludzie i są tylko ludźmi.

Dlaczego dział PR nie powinien prowadzić bloga firmowego?

Posted on

W tym pytaniu kryje się pewna podchwytliwość, ale i głębsza refleksja. Każdy, kto choć trochę wgłębił się w to, co piszę na tym blogu, powinien od razu wyczuć podstęp. Bloga zawsze prowadzi jakaś KONKRETNA osoba a nie dział. Blog firmowy jest zawsze prowadzony przez kogoś, a nie przez firmę. Istnieją oczywiście sytuacje w których wpisy na bloga są zatwierdzane przez komitet ds. bloga korporacyjnego, ale nie jest to regułą. Właściwie jest to czarny łabędź – bo robi tak tylko firma Google w odniesieniu do swojego bloga.

Ale zastanawiałem się dzisiaj przez chwilę, dlaczego blogom firmowym w Polsce jest tak ciężko. I doszedłem do wniosku, że cała komunikacja związana z blogowaniem w firmach jest skierowana do osób zajmujących się PR i komunikacją. Czyli do osób, które z założenia nie powinny prowadzić bloga korporacyjnego (choć nie wykluczam, że komuś się jednak uda). Może się wydawać, że to rewolucyjna teza, ale tak nie jest.

Po pierwsze to działy PR są przyzwyczajone do przekładania każdej informacji firmowej z języka polskiego na język korporacyjny. Zatem, to im jest najtrudniej się przestawić, na otwarty, prosty i nienadęty język. Po drugie, PR korporacyjny jest nastawiony na kontrolę informacji – stąd różnego rodzaju procedury kontaktów z mediami, słynne „tylko rzecznik może wypowiadać się w imieniu firmy”, etc.

Ale na logikę – co rzecznik wie o technologii, materiałoznawstwie czy usługach logistycznych. Na pewno nie więcej niż specjaliści zajmujący się tym tematem. O ile ten model sprowadza się w relacjach z mediami (trzeba mieć obeznanie z kamerą, a wypowiedź musi się zmieścić w umownych 2 minutach), o tyle w internecie to „nie przejdzie”.

Nie jestem wrogiem osób od PR, ale taka jest ich specyfika pracy – są nauczeni pisania w poprawny językowo sposób, konstruowania informacji prasowych czy tekstów w sposób rzeczowy i zwięzły. Tyle tylko, że taki sposób porozumiewania się z otoczeniem nie jest naturalny i po prostu ludzki – co budzi podejrzenia u odbiorcy internetowego.

PR może mieć jeszcze jeden powód aby unikać blogowania – obawa (bezpodstawna), że stanie się zbędny kiedy komunikować się z otoczeniem firmy zaczną „zwykli” lub „niezwykli” (jak np. CEO) pracownicy.

W tym miejscu pozwolę sobie na mały przykład różnic w komunikacji firmowej w zestawieniu z komunikacją na blogu. Wykorzystam ostatni wpis z bloga Frosty (na szczęście jest krótki, więc się nie napracuję).

Orginalny wpis:

„Ostatnio całkiem przez przypadek wpadła mi w ręce niemiecka ulotka od naszej spółki matki FRoSTY AG opisująca historię naszego loga. Niesamowita jest jego ewolucja. Uświadomiłam sobie jednocześnie jak długo marka jest już znana w Europie i wśród mrożonek. Spójrzcie sami: Rok 1976 – zaczęła się ‚historia rybna’: [obrazek] 1985: [obrazek] obecny kształt: [obrazek] A co myślicie o Paluszkach rybnych z lat 70-tych? :)”

Jak wyglądałaby wersja tego wpisu w wykonaniu „klasycznego” PR:

„Na skutek złożonych okoliczności uzyskaliśmy dostęp do archiwalnych materiałów corporate identity, największego producenta świeżych mrożonek – firmy FROSTA. Materiały odnoszą się do ponad dwudziestoletniej historii marki Frosta, która należy do najbardziej rozpoznawalnych marek na światowym rynku produktów spożywczych. Już w roku 1976 nasza firma była liczącym się na rynku przedsiębiorstwem o ugruntowanej pozycji w świadomości klientów – tak rodziła się marka FROSTA. Marka i jej identyfikacja wizualna przechodziła w przeciągu ostatnich lat szereg zmian związanych z unowocześnianiem działalności. Poniżej znajdą Państwo przykład jednego z pierwszych nowoczesnych opakowań z lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. FROSTA była jednym z liderów wdrażających tekturowe opakowania zgodne z normę ekologiczną ECO9860”.

Co jest lepsze? Zdecydujcie sami. Mam tylko nadzieję, że ten wpis będą czytać nie ludzie od PR ale zwykli pracownicy 😉

Link do wpisu Frosty.

Blogi korporacyjne, firmowe – przykłady zagraniczne

Posted on Updated on

Idąc za ciosem, po przykładach blogów firmowych z Polski (wzbogaconych przez czytelników bloga), zamieszczam także przykłady firm zagranicznych. W USA i Europie bloguje znacznie więcej przedsiębiorstw niż u nas – choć według danych Business Blogging Index spośród 500 największych amerykańskich firm bloga (blogi) prowadzi jedynie 8 proc. z nich (dane z maja 2006).

Wybrane przykłady zagranicznych blogów firmowych:

To tylko wybrane przykłady, ale jak widać na liście znalazło się wiele dużych firm. Nie oznacza to oczywiście, że blogowanie korporacyjne to domena dużych organizacji. Prowadzenie bloga firmowego, także za granica jest znacznie powszechniejsze wśród małych i średnich firm.

Jeśli ktoś zna jakiś ciekawy przykład zagranicznego bloga firmowego, wpisujcie się w komentarzach.

Rodzaje blogów firmowych

Posted on

Blogi korporacyjne nie są jednorodne pod względem rodzaju czy charakteru. W najprostszym ujęciu blogi (nie tylko firmowe) można podzielić na cztery podstawowe kategorie:

  • blogi news’owe – to blogi, które koncentrują się na nowościach w swoim temacie. Ich formy są różne, najpopularniejszy model polega po prostu na relacjonowaniu wydarzeń pozyskiwanych z różnych, najczęściej innych niż własne źródeł. Jest to chyba jedna z najprostszych i „najbezpieczniejszych” kategorii bloga na początek. Jeśli nie mamy pomysłu na to, o czym pisać na blogu firmowym – piszmy np. o wydarzeniach w naszej branży na podstawie ciekawych informacji zebranych z rożnych miejsc. Taka selekcja informacji ma już wartość (może przyciągnąć osoby, którym samodzielnie nie chce się przeszukiwać sieci), a z czasem, dołączając nasze opinie, możemy rozwijać bloga. Specyfiką blogów news’owych jest duża częstotliwość wpisów (przynajmniej powinno tak być). Moim zdaniem przy takiej formie powinno to być nie mniej niż 1 wpis dziennie.
  • blogi opiniowe – to typ blogów „top of mind”, w taki sposób myślimy zazwyczaj o blogach – że zawierają opinie czy poglądy konkretnych osób w określonej sprawie. Z blogiem tego typu mamy do czynienia w sytuacji, kiedy osoba go prowadząca ma charyzmę i wiedzę w poruszanym temacie. Częstość wpisów powinna być mniejsza, niż niż w przypadku blogów news’owych. Wpisy o charakterze opiniowym są zazwyczaj dłuższe, poruszające dyskusyjne zagadnienia i wymagają trochę więcej czasu do „zaistnienia” – np. zebrania większej ilości komentarzy. Ponadto tego typu blog wymaga większego zaangażowania intelektualnego, zatem z samej natury nie premiuje częstych wpisów.
  • blogi zasobowe – budujące określone „zasoby”. To blogi, które zazwyczaj nie zawierają zbyt dużo tekstu (chyba że „zasobem” są treści literackie) a raczej zawierają – w postaci wpisów – repozytorium różnych materiałów interesujących autora i czytelników. Mogą to być projekty reklam, cytaty, wzory czcionek, projekty ubrań, pliki, zdjęcia, instrukcje obsługi, przykłady rozwiązań określonych problemów. etc. Autor ogranicza się zazwyczaj do krótkiego komentarza lub wcale nic nie pisze. Częstości wpisów z reguły jest niska, ale bardziej zależy to od tematu niż od przynależności do tej kategorii. W tej kategorii można sobie wyobrazić fotoblog czy blog agencji reklamowej, która publikuje na swoim blogu najlepsze jej zdaniem reklamy – np. ze świata lub w danym segmencie.
  • blogi wiedzowe (edukacyjne) – o charakterze misyjnym. Zazwyczaj nie zawierają opinii autora czy news’ów, ale czystą wiedzę. Są nastawione na edukację w swoim temacie. Należy jednak pamiętać, aby ich charakter był rzeczywiście edukacyjny, a nie „pouczający”. Najczęściej spotykanym tematami poruszanymi przez blogi w tej kategorii są blogi o pisaniu bloga, blogi poradnikowe o SEO itp. Charakteryzują się częstym zamieszczaniem wpisów z cyku „10 sposobów na … „. W tej kategorii wpisy pojawiają się relatywnie często. Głównie dlatego, że autorzy są zazwyczaj silnie związani z tematem o którym piszą.

W praktyce rzadko spotyka się blogi w „czystej” postaci, niektóre kategorie sprzyjają „czystości” formy bardziej niż inne (np. fotoblogi). Zapewne istnieje wiele innych kategoryzacji, ale warto zdawać sobie sprawę z tego, że do tworzenia bloga można podejść na rożne sposoby. Będę się starał opisywać różne typy/rodzaje blogów podając przykłady. Oczywiście należy pamiętać, wszystkie te oceny czy podziały są moją subiektywną opinią 😉

W kolejnych wpisach w tym dziale napiszę na pewno o następujących typach blogów firmowych:

  • blog „wiedzy”
  • blog „serwisowy”
  • blog „problemowy” (tematyczny)
  • blog produktowy (marki)
  • blog projektowy (współpracy)
  • blog „relacji z klientami”
  • blog kryzysowy
  • blog eventowy
  • blog CEO

Jeśli ktoś ma jeszcze pomysł na inne rodzaje blogów dla firm zapraszam do komentarzy.

Blogi korporacyjne, firmowe – przykłady z Polski

Posted on Updated on

Często jestem pytany o przykłady blogów firmowych z Polski. Niestety niewiele ich jeszcze jest, ale kilka przykładów można podać. W zdecydowanej większości blogi firmowe w Polsce są prowadzone przez firmy technologiczne, internetowe czy medialne. Mam nadzieję, że z czasem także kolejne branże będą wchodziły do sieci w z tą formą komunikacji.

Podobne listy będę zamieszczał co jakiś czas, w miarę jak będę znajdował kolejne blogi firmowe. Jeśli ktoś takie zna lub prowadzi proszę o kontakt – postaram się je zamieścić w kolejnym zestawieniu.

Polskie blogi firmowe:

Jeśli ktoś zna jeszcze inne ciekawe blogi firmowe, proszę o linka lub komentarz.

Zanim zaczniesz prowadzić bloga korporacyjnego

Posted on

Jest kilka pytań jakie warto sobie zadać zanim zacznie się prowadzić bloga korporacyjnego. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, aby ułatwić sobie życie w przyszłości. Jeśli na samym początki nie zdefiniujemy sobie jasnych celów czy zasad dla których mamy prowadzić blog, potem trudno będzie nam oceniać jego skuteczność.

Najważniejsze pytania jakie należy sobie zadać przed rozpoczęciem blogowania:

  • Czy w ogóle firma chce prowadzić bloga korporacyjnego? Odpowiedź na to pytanie jak i na pozostałe poniżej może wydawać sie niepotrzebna. Jednak przy okazji rozważań odpowiedzi może okazać się, że ewentualne zagrożenia związane z prowadzeniem bloga korporacyjnego są nie do zaakceptowania dla firmy.
  • Jaki jest cel prowadzenia bloga? Ten cel można zdefiniować w dosyć ogólny sposób, jednak odpowiedź na to pytanie powinna być zawsze punktem wyjścia to tego co będzie na nim zamieszczane. Przykładowych celów jest wiele. Może to być na przykład: informowanie o produktach, angażowanie konsumentów w dyskusję o marce, poprawa obsługi klienta, poprawa wizerunku firmy w oczach otoczenia, polepszenie pozycji strony internetowej w wyszukiwarkach (SEO). Bez względu jaki jest właściwy cel na prowadzenie bloga, warto jest go wyartykułować i gdzieś zapisać. Pozwala to na lepsze skoncentrowanie się na temacie.
  • Do kogo będzie skierowany blog? Czy odbiorcami bloga będą „zwykli”, masowi klienci czy wybrana grupa specjalistów? Decyduje to na przykład o tym jakim językiem powinien być pisany blog, czy o tym jak szczegółowo powinny być omawiane zagadnienia na blogu. Można także założyć, że w przypadku bardziej ogólnej grupy większego znaczenia nabiera także projekt graficzny, ilość zdjęć i ilustracji czy forma.
  • Jak będzie mierzony sukces bloga? Warto na początku określić sobie sposób pomiaru sukcesu. Przecież blog ma przynieść coś dodatkowego firmie. Nawet jeśli nie będziemy w stanie przełożyć aktywności blogowej na sprzedaż, to istnieją inne sposoby sprawdzenia jego skuteczności. Przykładowe cele to: określona ilość osób odwiedzających bloga (np. 15 proc. osób odwiedzających stronę firmową), jakość użytkowników bloga (dotarcie do określonej grupy, np. dostawców czy partnerów – co można zmierzyć np. ankietą na blogu), zwiększenie się oglądalności strony firmowej (w tym przypadku trzeba się odnieść do oglądalności przez rozpoczęciem blogowania.Oczywiście sukces bloga można także mierzyć w inny, właściwie dowolny sposób – ilość wzmianek w mediach branżowych, ilość pobrań określonych plików z bloga, ilość emisji filmu zamieszczonego na blogu, etc.
  • Kto będzie prowadził blog? Trzeba to jasno powiedzieć, ze wskazaniem na konkretne osoby (jedną lub wiele). Najgorszym rozwiązaniem jest powiedzenie, że bloga będzie prowadził „dział PR” czy „dział marketingu”. Blog wymaga osobistej odpowiedzialności konkretnych osób. W praktyce najlepiej aby blog był prowadzony przez ekspertów w danej dziedzinie. Jeśli na blogu będziemy pisać o naszych kampaniach reklamowych (np. jako jeden z działów), to powinna robić to osoba bezpośrednio odpowiedzialna za przygotowanie i realizację kampanii). Dzięki temu, będzie ona zaangażowana w temat, będzie w stanie prowadzić dyskusję zarówno z konsumentami jak i ze specjalistami od marketingu, i wreszcie po trzecie to ona zna najlepiej opisywany temat. Może zdarzyć się tak, że specjalista który posiada najlepsze kompetencje do pisania na dany temat nie jest najlepszym autorem teksów. Dział PR czy zewnętrzna firma może wtedy wspierać taką osobę w redagowaniu tekstów. Jednak decyzja o publikacji zawsze powinna należeć do autora. Na konie warto także sobie otwarcie powiedzieć, czy w ogóle ktoś z firmy może (ma czas, kompetencji) do prowadzenia bloga. Może trzeba to po prostu zlecić firmie zewnętrznej?
  • W jaki sposób będziemy reagować na komentarze? To niestety jedna z drażliwych kwestii, które trzeba postawić otwarcie na samym początku. Musimy założyć, że komentarze jakie pojawią się na naszym jak i na innych blogach na temat naszego blogowania nie muszą być pozytywne. O ile w przypadku naszego bloga w ekstremalnej sytuacji mamy możliwość ich skasowania (co akurat nie jest najlepszym rozwiązaniem), to nie mamy kontroli nad opiniami zamieszczonymi w innych miejscach w sieci. Chyba nie ma lepszego wyjścia niż prowadzenie dyskusji w komentarzach, także z osoabami nieprzychylnie nastawionymi. Należy to jednak robić z odpowiednim dystansem i najlepiej w sposób rzeczowy, podając argumenty, etc. Jeśli rzeczywiście nasze argumenty będą racjonalne, to jest szansa, że inni użytkownicy podzielą nasze zdanie. Dobrym rozwiązaniem jest także stworzenia mini-zasad komentowania dostępnych gdzieś na blogu, które będą mówiły o tym jakie komentarze będą usuwane (np. zawierające wulgarne słowa, obrażające innych użytkowników, etc.). Wtedy dużo prościej jest zapanować nad najbardziej atakującymi nas komentarzami.
  • Czy i jak będziesz promował bloga korporacyjnego? Jest to kwestia integracji ze stroną internetową lub prowadzenia bloga niezależnie, nawet w innej domenie. Czy adres bloga będzie zamieszczony na jakiś materiałach firmowych – wizytówkach, ulotkach, etc. Generalnie trzeba sobie odpowiedzieć w jaki sposób i czy w ogóle posiadanie bloga będzie komunikowane.

„Pytania” opracowałem na bazie zagadnień o których pisała Elisa Camahort (blog Worker Bees). Znacząco je jednak zmodyfikowałem i dodałem swoje. Wydaje mi się, że w takiej wersji dużo bardziej przystają do polskich realiów.