Autor: michalkowalski333

Świat fotografii cyfrowej [recenzja]

Posted on Updated on

Każdy człowiek stara się zachować w pamięci piękne chwile swojego życia i powracać do nich kiedy ma ku temu możliwość. Ludzka pamięć bywa jednak zawodna i często ciężko z niej przywołać wspomnienia miejsc, minionych chwil i ludzi. W tym jednak momencie z pomocą przychodzi nam fotografia.

cyfrowe blog

Blog cyfrowe.pl (http://blog.cyfrowe.pl/) prowadzony jest jako blog firmowy sklepu o tej samej nazwie, zajmującego się branżą foto-video. Pierwszy z wpisów na blogu pojawił się 30 kwietnia 2010 roku. Nowe posty umieszczane są średnia dwa-trzy razy w miesiącu. Graficznie blog prezentuje się bardzo dobrze, jego design jest przejrzysty a nawigacja po nim – intuicyjna. Utrzymany jest w biało -niebieskiej kolorystyce, która na mnie osobiście wywarła pozytywne wrażenie. Plusem jest także to, że każdy wpis przyporządkowany jest do jakiejś kategorii, dzięki czemu łatwo i szybko znaleźć możemy poszukiwane przez nas informacje. Nowe wpisy pojawiają regularnie, dzięki czemu wszyscy zainteresowani mogą na bieżąco czerpać informacje o nowościach w ofercie czy też konkursach i organizowanych szkoleniach. Każdy może także nacieszyć wzrok pięknymi fotografiami, których jest tu sporo.

Mimo tych zalet technicznych, blog ma też niestety kilka mankamentów. Teksty umieszczane na blogu mają często charakter czysto informacyjny i nie zachęcają do jakiejkolwiek dyskusji . Szkoda, bo z pewnością opinie klientów cenne są dla każdej firmy. Dziwi mnie to tym bardziej, iż w jednym z pierwszych postów odnaleźć można takie zdanie: ”Zawsze byliśmy otwarci na Wasze uwagi i sugestie. Blog będzie kolejnym ważnym narzędziem komunikacji (oprócz Live Chata i infolinii) pomiędzy nami a naszymi obecnymi i potencjalnymi klientami”. Zdecydowanie cyfrowe.pl przydał by się jakaś mocniejsza forma promocji samego bloga (który z założenia miał być platformą, przez którą można zbierać opinie i sugestie klientów), a także zmiana sposobu redagowania materiałów, tak aby zachęcały do dyskusji i wyrażania swoich opinii.

Same wpisy (mimo, że jak pisałem już wcześniej nie zachęcają do zostawiania komentarzy), zredagowane są poprawnie. Ich tematy skupiają się głównie na nowościach w ofercie sklepu, promocjach na sprzęt, wydarzeniach warsztatowych i plenerowych organizowanych lub współorganizowanych przez sklep. Wszystko to wygląda jednak trochę tak, jakby blog pełnił role wyłącznie tablicy informacyjnej a przecież do takich celów w zupełności wystarczy strona internetowa. Po blogu oczekuje się jednak czegoś więcej.

Niestety nawet piękne fotografie, których jest tu sporo, nie zmieniają faktu, że po zapoznaniu się z tym blogiem czuję się trochę oszukany. Spodziewałem się bowiem nie tylko dowiedzieć czegoś ciekawego na temat samej fotografii, ale także ujrzeć na własne oczy nowoczesną platformę blogową, ułatwiającą klientom wyrażanie swoich opinii. Zobaczyłem zaś nowoczesną wersję… tablicy informacyjnej, na której wiele powinno się jeszcze zmienić. I właśnie za te zmiany trzymam kciuki i życzę powodzenia.

[Niniejsza recenzja jest częścią projektu „Blog jako narzędzie PR”. Recenzje i wywiady blogów mają służyć wymianie wiedzy i dyskusji na temat zastosowania blogów przez profesjonalistów PR w Polsce.]

Reklamy

Miejsce wymiany myśli i spostrzeżeń [wywiad]

Posted on Updated on

Wywiad z Michałem Wojciechowskim, pomysłodawcą i twórcą blogi.bossa.pl

bossa blog

Michał Kowalski (MK): Jaki był powód założenia bloga, kto był jego inicjatorem?

Michał Wojciechowski (MW): Pomysł zrodził się w mojej głowie. Nie był on jednak wynikiem mody na blogi, jaka panuje od kilku lat. Pomyślałem po prostu, że znam kilku ludzi, którzy mają wiele do powiedzenia, a właściwie do nauczenia. A z drugiej strony na rynku pojawia się masa nowych inwestorów, którym nie wystarczają tylko teksty edukacyjne na stronach internetowych. Pragną interakcji, komunikacji dwustronnej. Ta forma przekazu im odpowiada.

Do konkretnego działania zainspirowały mnie blogi prowadzone przez Grześka Zalewskiego i Tomka Symonowicza, których znam od kilku lat. Wiedziałem, że jeśli uda mi się ich przekonać do projektu to aktywność na blogach nie zaniknie po miesiącu. Z drugiej strony są gwarantem wysokiego poziomu tekstów, a na tym zależało mi najbardziej.

W momencie gdy udało mi się również namówić do współpracy Jacka Tyszko i Adama Stańczaka, którzy potrafią świetnie komunikować się nie tylko z inwestorami, moja sytuacja stała się komfortowa 😉 Tym bardziej, że w kwestiach technicznych mogłem liczyć na wsparcie ze strony mojego zespołu.

Pozostało mi jedynie napisać krótki manifest o tym czym blogi.bossa.pl mają być (miejscem wymiany myśli, spostrzeżeń, a przede wszystkim wiedzy), czym nie są (wbrew pozorom to nie są blogi korporacyjne), a czym nie muszą być (serwisem walczącym za każdą cenę o oglądalność).

I tak powstały pierwsze blogi prowadzone pod auspicjami domu maklerskiego w Polsce.

MK: Czy blog w dużej mierze ulegał zmianom wraz z upływem czasu?

MW: Blog dla nas jest jedną z form komunikacji z inwestorami. Początkowo mieliśmy w planach ograniczyć go jedynie do naszych klientów ale póki co wygrała koncepcja szerokiej edukacji. Coś co robimy właściwie od początku istnienia biura w internecie.

Cecha charakterystyczna tej formy czyli komunikacja dwustronna powoduje, że blogi są współtworzone przez ludzi, którzy je czytają i komentują. To od nich wpływają „zamówienia” na nowe teksty, tematy do poruszenia. Często ich dyskusje wskazują w którą stronę powinniśmy pójść. Szczególnie w przypadku gdy do głosu dochodzą różnego rodzaju mity, które uwielbiamy obalać.

Oczywiście tak jak w codziennej działalności maklerskiej, pytamy się użytkowników czego potrzebują. Na jednej z konferencji inwestorskich organizowaliśmy nawet konkurs z nagrodami za wskazanie najciekawszych tematów, które warto poruszyć na blogach.

Namawiamy również czytelników blogów do pisania własnych tekstów, które chętnie zamieścimy w serwisie.

Natomiast z twardą konsekwencją staramy się trzymać zasadom niepobłażania chamstwu, wycinamy posty obrażające innych i internetowe pyskówki.

MK: Jakie korzyści przyniosło prowadzenie bloga?

MW: Myślę, że bardzo trudno jest przeliczyć te korzyści na konkretne zyski finansowe. Choć specjaliści od marketingu pewnie byliby skłonni do wyliczenia, o ile wzrosła wartość firmy po wprowadzeniu bloga.

Dla nas ogromną satysfakcję stanowi fakt, że regularnie czytają nasze blogi nie tylko nasi klienci ale również przedstawiciele instytucji typu Giełda, Komisja Nadzoru Finansowego, a nawet pracownicy konkurencji. W ostatnim badaniu SII dot. Inwestorów indywidualnych wyszło ponadto, że nasze blogi są jedną z najpopularniejszych stron odwiedzanych przez aktywnych inwestorów.

Jeśli dzięki blogom na rynku pojawi się więcej wyedukowanych inwestorów to nasz cel zostanie osiągnięty. Od wielu bowiem lat strategia naszego biura opiera się na założeniu, że należy walczyć przede wszystkim o poszerzenie rynku, a nie skupiać się na wydzieraniu sobie klientów. Zakładamy, że powiększanie tortu jest działaniem bardziej efektywnym, nawet jeśli jakaś jego część przypadnie konkurencji.

MK: Jaka jest tematyka wpisów na blogu?

MW: Blogi są prowadzone przez 5 autorów: Adama Stańczaka, Tomasza Symonowicza, Jacka Tyszkę, Grzegorza Zalewskiego i przeze mnie. Są to ludzie z wieloletnim doświadczeniem na rynku kapitałowym, którzy jednocześnie czerpią satysfakcję z dzielenia się wiedzą z innymi inwestorami. Wierzą po prostu, że prowadzenie blogów sprzyja również ich rozwojowi.

Wpisy dotyczą wszelkich tematów związanych z inwestowaniem poczynając od tego jak zacząć inwestować, na co zwracać uwagę, przez psychologię inwestora, analizę techniczną i fundamentalną, systemy transakcyjne, mechaniczne strategie czy wreszcie wykorzystanie API w systemie biura maklerskiego. Nie prognozujemy co wzrośnie, a co spadnie, o bieżącej sytuacji staramy się pisać w kontekście konkretnych problemów. Wyjaśniamy zasady rządzące rynkami, a przede wszystkim obalamy mity i błędy w postrzeganiu zjawisk związanych z inwestowaniem. Edukujemy ale nie z pozycji belfrów, raczej często opisując własne błędy czy potknięcia.

MK: Jaką rolę pełni blog w strategii komunikacji państwa firmy?

MW: Pozwolę sobie zacytować nasz manifest blogowy:

„Na słuchaniu naszych klientów, biznesowych partnerów czy nawet konkurencji oparliśmy strategie rozwoju biura. DM BOŚ nie powstał na bazie klientów dostarczonych w kapeluszu. Zdobyliśmy zaufanie inwestorów słuchając czego potrzebują.”

Większość z naszych klientów inwestuje za pośrednictwem sieci. Za pośrednictwem internetu również się z nami komunikuje. W nowej odsłonie bossa.pl nie mogło zatem zabraknąć nowych form komunikacji z inwestorami: blogów i forum. Form, które pozwalają rozmawiać z inwestorami jako grupą. Są z jednej strony bardziej efektywne (mówimy do wielu osób naraz) ale z drugiej strony wymagają większej aktywności i przejrzystości w naszym działaniu. Na tym ostatnim filarze zbudowaliśmy naszą strategię więc blogi są jej naturalnym wypełnieniem.

MK: Ile osób zaangażowanych jest w prowadzenie bloga i jakie mają zadania?

MW: Oprócz 5 autorów, którzy czytają i odpowiadają na komentarze jest to obsługa informatyczna i administrator.

MK: Co sprawia największe trudności w prowadzeniu bloga?

MW: Myślę, że utrzymanie systematyczności wpisów. Staramy się, żeby nowe wpisy pojawiały się codziennie ale niestety nie zawsze się to udaje. Osoby „piszące” wiedzą o czym mówię. Wenna twórcza i tematy nie chcą przecież przychodzić z równą częstotliwością.

Staramy się również zaktywizować wartościowych czytelników do aktywności na blogu. W prywatnych rozmowach w interesujący sposób komentują wpisy ale na pytanie „Dlaczego nie napiszesz tego w komentarzu” otrzymuję często odpowiedź „…..hmmm… chyba nie mam czasu”. Gdyby tylko udało się sprowokować tylko część czytelników do większej aktywności, a niektórych z kolei do jej braku to poziom blogów przeniósłby się na wyższą półkę.

MK: W jaki sposób blog jest promowany?

MW: Nie prowadzimy jakiś długotrwałych kampanii reklamowych blogów. Raczej ograniczamy się do promocji wewnątrz portalu bossa.pl, na szkoleniach i konferencjach inwestorskich. Na początku działalności przeprowadziliśmy krótką kampanię reklamową w internecie i prasie fachowej. Na drugie urodziny blogów zorganizowaliśmy z kolei konkurs
2-latka dot. tematów poruszanych w serwisie.

Najskuteczniejszą promocją są jednak polecenie naszych stałych czytelników.

MK: Jakie są plany dalszego rozwoju bloga?

MW: Naszym nadrzędnym celem jest utrzymanie wysokiego poziomu merytorycznego. Na szczęście nie musimy walczyć o sztuczną oglądalność (ilość odsłon) dlatego „pasjonujące” potyczki słowne komentatorów lub jak kto woli internetowe pyskówki usuwamy z serwisu. Według nas nie mają one wartości merytorycznej, nic nie wnosząc do dyskusji.

Staramy się szerokim łukiem omijać tematy mogące wywoływać niezdrowe emocje typu polityka czy religia.

W planach mamy prowadzenie nowych serii wpisów. Obok rekomendowanej literatury, chcielibyśmy opisywać ciekawe wykorzystanie API, które jest unikatową usługą na rynku. Klienci wysyłają do nas swoje programy i jeśli tylko wyrażają na to zgodę, staramy się o nich pisać. Mamy sygnały od obu stron (inwestorów i informatyków), że nawzajem się poszukują, dlatego staramy się przełamać barierę komunikacyjną między tymi grupami. Blogi i forum mają być takimi narzędziami.

Opisując możliwości wykorzystania API chcemy stworzyć popyt na tę usługę, widząc jaką furorę robi na bardziej rozwiniętych rynkach.

Nie o wszystkich planach mogę w tym miejscu napisać, ze względu na ich początkową fazę lub poufny charakter. Pragnę jedynie zapewnić czytelników, że nie spoczywamy na laurach 😉

MK: Dziękuję.

[Niniejszy wywiad jest częścią projektu „Blog jako narzędzie PR”. Recenzje i wywiady blogów mają służyć wymianie wiedzy i dyskusji na temat zastosowania blogów przez profesjonalistów PR w Polsce.]

Komunikacja jest najważniejsza [okiem jurora]

Posted on Updated on

Kiedy zakończyłem ocenę poszczególnych blogów, zgłoszonych w konkursie na blog firmowy roku, nie mogłem ukryć zdziwienia. Zaskoczyła mnie ogromna różnica i rozpiętość jakości pomiędzy konkretnymi blogami tworzonymi przez firmy. Obok niewątpliwych perełek znalazło się bowiem trochę blogów zaniedbanych, niedopracowanych i prowadzonych jakby od niechcenia.

Dziwię się autorom, bo sam wstydziłbym się zgłaszać coś takiego do jakiegokolwiek konkursu. Pomimo to zdecydowana większość blogów prezentowała bardzo dobry poziom a wiele z nich wylądowało w zakładkach w mojej przeglądarce i mam zamiar wracać do nich często. Łatwo można było zauważyć, że bolączką wielu blogów (szczególnie młodych) jest mała ilość publikowanych komentarzy.

Przyczyny tego stanu rzeczy są wielorakie (mocno zawężone tematycznie zagadnienia w wpisach, zbyt mała promocja). Jednak główną przyczyną jest moim zdaniem zbyt mała zachęta w tekście samego bloga do podjęcia dyskusji w danej kwestii i wypowiedzenia swojego zdania. Mam bowiem wrażenie, iż wiele firm traktuje blog jaką wirtualną tablicę informacyjną, na której można zamieszczać istotne informacje i…na tym koniec.

Tymczasem wydaje mi się, że dobrze prowadzony blog firmowy, może stać się pewnego rodzaju multifunkcyjną platformą, która nie tylko poinformuje klientów o ważnych wydarzeniach, ale także pozwoli im podjąć dialog z przedstawicielami danej instytucji lub firmy a także wyrazić swoje zdanie w wielu istotnych kwestiach. Taki mechanizm umożliwi z kolei samym firmom podejmowanie działań lepiej dopasowanych do oczekiwań klienta. Zyskują na tym obie strony. Klient ma zapewnioną lepszą jakość usług dopasowaną do jego indywidualnych potrzeb, zaś firma zysk i pewność, iż zadowolony klient powie także innym, że został dobrze potraktowany, a to przecież darmowa reklama.

[Niniejszy wpis jest częścią projektu „Blog jako narzędzie PR”. Wywiady i recenzje blogów mają służyć wymianie wiedzy i dyskusji na temat zastosowania blogów przez profesjonalistów PR w Polsce.]