Miesiąc: Luty 2011

Konferencja z Jazz’em w tle [recenzja]

Posted on

Od dawna wiadomo, że muzyka łagodzi obyczaje. A jeśli jest to muzyka z górnej półki, o stylowym brzmieniu, to bez trudu każde wydarzenie zamieni w niezapomnianą ucztę. Kameralne wesele, bankiet dla kluczowych klientów, walentynki, andrzejki, Zaduszki, spotkania biznesowe- przy dźwiękach jazzu zyskują zupełnie nową, wyjątkową atmosferę. I o tym przekonuje blog Jazzevent.pl.

Jazzevent.pl to blog agencji artystycznej Jazz Event z Poznania. Jest prowadzony równolegle ze stroną internetową www. Jazzevent.pl, na której firma oferuje ekskluzywną oprawę muzyczną imprez służbowych i okolicznościowych.

Ale zanim o blogu, to pozwolę sobie zamieścić słów kilka o samej agencji, żeby czytelnik wiedział, o co dokładnie chodzi.

Agencja Jazz Event promuje muzykę jazzową, soul’ową, r’n’b, klasyczną i etniczną. Tworzy ją grono utalentowanych muzyków, którzy ( jak piszą na stronie internetowej):
„łączą talent i intuicję twórczą z wyczuciem chwili’’.

Artyści oferują wsparcie działań PR i marketingowych firm na terenie całego kraju. Na stronie przekonują, że dzięki zespołom prezentującym wysoki poziom warsztatu artystycznego, firma może kształtować korzystną atmosferę i budować pozytywny wizerunek wśród klientów i partnerów biznesowych.

Oferta agencji jest szeroka: od imprez firmowych, przez imprezy promocyjne po okolicznościowe i zamknięte, a więc bale, konferencje, bankiety biznesowe, Mikołajki, Christmas Party, jubileusze, premiery, kongresy, targi.

Blog istnieje od 2008 roku i jest świetnym uzupełnieniem strony. Skupia się przede wszystkim na relacjach z koncertów, imprez i wydarzeń, w których wzięły udział zespoły muzyczne z

Agencji Artystycznej Jazz Event oraz przybliżeniu sylwetek poszczególnych składów i artystów.

Układ bloga jest wyraźny i czytelny, przemieszczanie się po nim nie sprawia trudności. Całość jest stonowana, poszczególne elementy layout’u są ze sobą harmonijnie powiązane. Użycie klasycznego kroju pisma pozwala skoncentrować się na treści zamieszczonych postów. Dominuje szarość i czerń, ożywione licznymi zdjęciami i filmami z imprez.

jazzevent

Autorzy z powodzeniem nadali blogowi jazzowy klimat, co sprawia, że potencjalny czytelnik ( choć trochę zainteresowany tematyką) nie będzie chciał szybko opuścić strony.

A teraz słów kilka o konstrukcji bloga.

Został podzielony na cztery główne części.

Pierwsza kolumna, pozioma, znajduje się na górze strony i prezentuje poszczególne zespoły( np. kwartet saksofonowy 312, Trio smooth jazzowe na wesele). Klikając na odpowiednią kategorię, przechodzimy do strony ze szczegółowym opisem bandu, gdzie możemy zapoznać się z sylwetkami poszczególnych artystów, ich dokonaniami muzycznymi oraz posłuchać próbek ich talentu, dzięki zamieszczonym tam trackom. I za to duży plus dla autorów.

Druga kolumna jest częścią główną bloga. Zawiera wpisy ułożone w chronologicznym porządku. Dotyczą przede wszystkim relacji z imprez z udziałem zespołów z Jazz Event.pl. Tutaj, poza treścią, zamieszczono także zdjęcia i filmy z koncertów, które ożywiają stronę i są niewątpliwą atrakcją. Potencjalny czytelnik bloga może osobiście przekonać się, że ma do czynienia z elegancką, inteligentną muzyką(co, jak wiadomo, jest znacznie cenniejsze, niż sama możliwość przeczytania pochwał skonstruowanych przez zręcznego PR-owca). Filmy i pliki mp3 na pewno pomogą przekonać firmę, która zastanawia się nad skorzystaniem z usług agencji artystycznej. Z marketingowego punktu widzenia są więc także strzałem w dziesiątkę.

Mały minus należy się autorom za częstotliwość ukazywania się wpisów. Informacje pojawiają się nieregularnie, czasem z dwu miesięcznymi przerwami. Najświeższy post jest z 19. września. Może warto byłoby więc rozszerzyć tematykę wpisów, nie ograniczając się tylko do relacji z imprez muzycznych z udziałem Jazz Event.pl? Bo czytać chciałoby się zdecydowanie więcej.

W trzeciej kolumnie bloga umieszczone są tagi, które ułatwiają poruszanie się po stronie, a także linki do ciekawych blogów o podobnej tematyce.

Ostania, czwarta kolumna zawiera notatki pogrupowane w odpowiednie kategorie. Podzielone są na główne grupy: galerie zdjęć, instrumenty, Jazzevent, Mam marzenie, miejsca, polecane strony, rodzaj imprezy, rodzaj muzyki, skład zespołu, zespoły.

Konstrukcja bloga jest funkcjonalna i przejrzysta. Potencjalny czytelnik nie traci czasu na błądzenie po stronie, tylko bez trudu trafia do informacji, której szuka.

Posty pisane są przystępnym, potocznym językiem. Zawierają najważniejsze informacje o miejscu danego wydarzenia muzycznego, jego przebiegu, występujących tam artystach.

Niektóre wpisy są lapidarne, inne bardzo rozbudowane. Czyta się je łatwo i przyjemnie, czyli tak, jak posty czytać się powinno.

Ciężko ustalić, jaki jest odbiór bloga przez czytelników, bo wpisy w zasadzie nie są komentowane. Brakuje też licznika odwiedzin strony, który dawałby jakieś pojęcie o liczbie osób tam zaglądających. Autorzy powinni znaleźć więc sposób na ożywienie go, bo jego potencjał nie jest wykorzystywany w stu procentach.

Podsumowując, uważam, że blog Jazzevent.pl jest dobrym narzędziem promocji firmy. Jego autorzy znają się na PRze i potrafią tą wiedzę wykorzystać w praktyce. Oczywiście posiada kilka wad i niedociągnięć, o których wspomniałam wyżej. Myślę jednak, że wystarczy nieduża ilość pracy, by je wyeliminować i stworzyć blog, który będzie się często i z chęcią odwiedzało.

[Niniejsza recenzja jest częścią projektu „Blog jako narzędzie PR”. Recenzje i wywiady blogów mają służyć wymianie wiedzy i dyskusji na temat zastosowania blogów przez profesjonalistów PR w Polsce.]

Reklamy

Dlaczego Ceneo bloguje? [wywiad]

Posted on

Wywiad z Weroniką Boruń, specjalistką ds. marketingu – współautorką bloga firmowego Ceneo.

Weronika Borun - ceneo.pl

Aleksandra Sztobryn: Jak można trafić na Waszego bloga? Jak dbacie o to, żeby dostęp do niego był zauważalny dla internautów?

Weronika Boruń: Button zachęcający do odwiedzenia naszego bloga znajduje się na stronie głównej Ceneo.pl. Ponadto wspieramy się wzajemnie z innymi serwisami Grupy Allegro (której jesteśmy częścią) – na naszym blogu można znaleźć odnośniki do innych e-commercowych blogów z grupy i działa to w drugą stronę. Na naszym profilu na facebooku informujemy także o naszych nowych wpisach. Do bloga Ceneo jest również bardzo łatwo dotrzeć z wyszukiwarki Google’a szukając np. informacji o niektórych produktach.

AS: Jakie jest główne zadanie bloga? Czemu ma służyć? Komunikacji z klientem, komunikacji zewnętrznej czy może ma łączyć te dwie funkcje?

WB: Piszemy o szeroko pojętym handlu w Internecie. Na blogu zamieszczamy porady dla kupujących (związane z nabyciem produktów, bezpieczeństwem transakcji, informujemy o zmianach na Ceneo), raporty dotyczące branży e-commerce, ciekawostki dla osób interesujących się e-biznesem. Mamy również kategorię „Z życia Ceneo” – można w niej znaleźć informacje o konkursach, o naszych akcjach, dowiedzieć się co u nas słychać :). Funkcją naszego bloga jest dostarczanie aktualnych informacji dla osób zainteresowanych zakupami w Internecie.

AS: Jakiego typu newsy dominują i dlaczego się tak dzieje?

WB: Najwięcej wpisów dotyczy informacji powiązanych z Ceneo. Wprowadzamy na naszym serwisie dosyć często nowe funkcje i chcemy informować użytkowników o zmianach zachodzących na Ceneo. Podajemy także zestawienia najczęściej wybieranych produktów przez naszych użytkowników z różnych kategorii. Na podstawie ankiet przeprowadzanych wśród osób odwiedzających nasz serwis publikujemy także raporty. Chcemy doradzać kupującym i informować o e-zakupach, które rozwijają się w błyskawicznym tempie.

AS: Kim są autorki i autorzy bloga? Skąd taki wybór?

WB: Bloga prowadzę wspólnie z Anią Jasińską. Obie pracujemy w Dziale Marketingu. Zatrudniając się z Ceneo jednym z moich obowiązków stało się od razu prowadzenie bloga. Lubię pisać i wyszukiwać ciekawych informacji, poza tym bardzo interesuje mnie branża internetowa. Kiedyś również pisałam swojego bloga, więc bardzo odpowiada mi to, że prowadzenie tego typy strony znajduje się teraz w zakresie moich obowiązków zawodowych :). Ania natomiast od dłuższego czasu pisze komunikaty prasowe dla mediów, udziela informacji dotyczących Ceneo, ma duże doświadczenie w przygotowywaniu tekstów i bardzo dobrze zna rynek e-commerce.

AS: Czy jest osoba, która sprawuje główny nadzór nad blogiem? Dba o regularną aktualizację strony, pomaga w doborze tematów? Czy wszystko dzieje się spontanicznie?

WB: Nie mamy opracowanego schematu na „nadzorowanie bloga”, czasami pojawia się więcej tematów do napisania, a czasem mniej. Staramy się jednak zamieszczać regularnie wpisy i nie robić dłuższych przestojów w publikacjach.

AS: Jak dbacie o interakcję z czytelnikami?

WB: Publikowanie komentarzy na naszym blogu jest moderowane, ale publikujemy wszystko co piszą odwiedzający (wyjątki stanowią oczywiście nieodpowiednie treści). Jeśli komentarz to pytanie lub uwaga od razu reagujemy. Czasami kontaktujemy się za pośrednictwem e-maila z osobmi, które zamieszczają komentarz – jeśli sami preferują taka formę komunikacji. Na naszym blogu znajduje się również widget zawierający ostatnie wpisy z profilu Ceneo na facebooku. W ten sposób osoby odwiedzające blog, mogą również uczestniczyć w komunikacji z nami na portalu społecznościowym.

AS: Nie martwi Was mała ilość komentarzy na blogu?

WB: Sukcesywnie pracujemy nad naszym blogiem, moim zdaniem musimy poczekać na większą liczbę stałych czytelników, którzy będą chętnie komentować nasze wpisy. Mała liczba komentarzy nas nie martwi :). Ale oczywiście będziemy pracować na to aby osoby, które odwiedzają naszego bloga chętniej pisały komentarze.

AS: Czy fan page na Facebooku nie wypiera roli bloga, czy uwaga internautów nie jest skierowana głównie w stronę Facebooka?

WB: Blog ma zupełnie inny charakter. Wpisy na naszym facebookowm profilu są znacznie częstsze i krótsze. Na blogu możemy zamieścić więcej informacji. Te narzędzia się raczeni wspierają, niż wypierają. Przyjęło się, że facebook służy do szybszej komunikacji niż blog i jest to w pewien sposób naturalne wśród internautów.

AS: Czy istnieją jakieś plany dotyczące zmian na blogu, jego rozwoju?

WB: Próbujemy motywować innych pracowników do zamieszczania wpisów na naszym blogu. W Ceneo pracuje wielu dobrych specjalistów i ich punkt widzenia byłby bardzo wartościowy dla naszego bloga.

AS: Warto jest prowadzić bloga firmowego, ponieważ…. (prosiłabym o krótkie rozwinięcie tego zdania)

WB: Warto prowadzić bloga firmowego, ponieważ jest to bardzo dobre miejsce do kontaktu z internautami. Wpisy na blogu mają mniej formalny charakter niż np. komunikaty prasowe, więc łatwiej o interakcję z użytkownikami Ceneo. Dodatkowo osoby zainteresowane pracą w Ceneo mogą dowiedzieć się z naszego bloga jak wygląda nasza firma od wewnątrz.

Dziękuję za rozmowę.

[Niniejszy wywiad jest częścią projektu „Blog jako narzędzie PR”. Recenzje i wywiady blogów mają służyć wymianie wiedzy i dyskusji na temat zastosowania blogów przez profesjonalistów PR w Polsce.]

Język angielski od najmłodszych lat [recenzja]

Posted on

Nauka języka angielskiego metodą Helen Doron  przeznaczona jest dla dzieci już od  3 miesiąca życia do 14 lat. Polega ona na wykorzystywaniu naturalnej zdolności dziecka do rozpoznawania , powtarzania i przyswajania zasłyszanych z otoczenia dźwięków. Przynosi najlepsze efekty, gdy rozpocznie się w okresie, kiedy dziecko przyswaja swój język ojczysty, wtedy kiedy kształtuje się u niego mowa.

Zajęcia odbywają się zazwyczaj w małych (4-8 osób) grupach z wykorzystaniem muzyki.
Nauka przebiega w przyjaznej, bezstresowej atmosferze. Taki kurs języka angielskiego jest pełen gier, zabaw, piosenek, rymowanek,  przez co  nowe słowa i wyrażenia są lepiej przyswajane przez dzieci. Metoda ta jest tak efektywna, bowiem  badania naukowe dowodzą, że mózg ludzki najintensywniej rozwija się do szóstego roku życia. W Polsce z metody korzysta ponad 26 tysięcy uczniów, w 160 placówkach na terenie całego kraju. Zajęcia odbywają się w szkołach językowych Helen Doron Early English.

Blog www.blog.helondoron.pl istnieje w sieci  już ponad dwa lata. Pierwszy wpis pojawił się w lipcu 2008 r. Jak podkreślają sami twórcy bloga, nie odnajdziemy tutaj metodyki nauczania. Niezbędne  informacje można uzyskać na stronie głównej http://www.helendoron.pl . Blog prowadzą Venetta i Kacper, oboje rodzice i nauczyciele.

Piszą głównie o sprawach codziennych, ale nie zapominają o tym co najistotniejsze, czyli języku angielskim metodą Helen Doron. Obserwują i rejestrują na blogu postępy dzieci, czasami wzbogacając wpis o zdjęcie z zajęć z maluchami czy jakimś artykułem. Informacje  na temat bloga można uzyskać klikając  na zakładki: o nas, angielski od pieluszki, kontakt.  Poza tym popularne kwestie zostały otagowane. Wpisy początkowo ukazywały się dość regularnie, przynajmniej raz w tygodniu ( tutaj pomocna jest sekcja kalendarz, archiwum). Jednak od pewnego czasu blog aktualizowany jest  coraz rzadziej. Ostatni post pochodzi z 28 sierpnia br. , a ukazał się  po przerwie trwającej  trzy miesiące. Komentarzy  czytelników także nie można zauważyć zbyt wiele, zdarzają się jedynie pojedyncze wypowiedzi Internautów (ostatnie wpisy, ostatnie komentarze).

helen doron

Wygląda na to, że blog ten utknął w jakimś martwym punkcie. Może brakuje twórcom pomysłów na jego „odświeżenie”. Zapowiadało się całkiem nieźle, bowiem warto wspomnieć, że blog otrzymał drugie miejsce w konkursie Blogi firmowe 2008, w kategorii „blogi nowe”.

Sam pomysł na założenie bloga to trafne posunięcie, jest to świetne narzędzie promocji metody nauczania i szkoły Helen Doron Early English. Wymaga jednak pewnych zmian by stać się atrakcyjnym dla odbiorcy, potencjalnego klienta czyli rodzica, który chciałby aby dziecko podjęło naukę języka angielskiego w tej właśnie szkole.

Może warto byłoby stworzyć galerię zdjęć z zajęć z dziećmi. Można zobaczyć wtedy  jak takie lekcje wyglądają, w jakich warunkach się odbywają. Poza tym dobrym pomysłem jest udostępnienie nagrań z kursu (założenie w tym celu kanału na http://www.youtube.com) czy filmów, prezentacji  o metodzie Helen Doron. Pomocne byłyby także materiały dla rodziców,  które można w razie potrzeby pobrać. Rozwiązania te wykorzystuje  już w pewnym stopniu strona główna helendoron.pl. jednak na blogu zdecydowanie tego brakuje.Dobrym pomysłem jest Helen Doron Polska- angielski dla dzieci , tak bowiem nazywa się profil strony  na portalu społecznościowym Facebook . Wydarzenia ze szkół na terenie całego kraju śledzi już 212 osób.

Jak wcześniej zostało wspomniane blog nie ma charakteru czysto informacyjnego, ale nie zaszkodziłoby stworzyć księgę gości, czy listę najczęściej zadawanych pytań- FAQ, gdzie czytelnik mógłby otrzymać odpowiedzi na nurtujące kwestie. Poza tym gry, testy w języku angielskim dla dzieci to dodatkowa atrakcja, w końcu metoda ta  opiera się na nauce poprzez zabawę.

Podsumowując, metoda nauki Helen Doron nie jest, w mojej opinii, bardzo popularna w Polsce, a szkoda. Dlatego ważne jest, aby na blogu zaczęło się w końcu coś dziać. Konieczna jest aktualizacja i wprowadzenie zmian, które mogłyby przyciągnąć nowych członków szkoły Helen Doron Early English.

[Niniejsza recenzja jest częścią projektu „Blog jako narzędzie PR”. Recenzje i wywiady blogów mają służyć wymianie wiedzy i dyskusji na temat zastosowania blogów przez profesjonalistów PR w Polsce.]